Biznes Ludzie Pieniądze

"Rz": Mało śniegu, narciarzy i pieniędzy

zyhc, PAP
19.12.2011 , aktualizacja: 19.12.2011 07:02
A A A Drukuj
Właścicielom hoteli i kwater w górach zajrzał w oczy kryzys - informuje "Rzeczpospolita"
Szczyrk
Fot. MARCIN TOMALKA / AG
Szczyrk
W tym roku brak śniegu rozkłada biznes turystyczny na Podbeskidziu. Obroty hotelarzy spadły nawet o 40 proc. W efekcie pojawiają się pierwsze, promocyjne obniżki cen pobytu na święta i sylwestra. "Nocleg w Boże Narodzenie można już znaleźć od 35 zł za dobę, do 50 zł w sylwestra" - mówi Jolanta Lechowicz z biura kwater prywatnych Beskidy w Szczyrku.

Zazwyczaj na kilka dni przed świętami hotele, pensjonaty i kwatery miały komplety, a restauracje i biznes narciarski - klientów. Ale np. w ubiegłym roku śnieg leżał już w listopadzie, a teraz o śniegu można głównie pomarzyć. "Czekamy przynajmniej na minusowe temperatury, żeby móc uruchomić armatki" - mówi Stanisław Richter, prezes Szczyrkowskiego Ośrodka Narciarskiego.

Od dwóch tygodni na sztucznym śniegu można jeździć tylko w kilku miejscach: w Białce Tatrzańskiej, na Nosalu w Zakopanem, działa także Winterpol i Mieszko w Zieleńcu. W Szklarskiej Porębie w stacji Sudety Lift działa tylko Puchatek, natomiast w Karpaczu - Biały Raj, w Poznaniu - Malta Ski, w sumie 2 proc. wyciągów.

Marzena Mielczarek, szefowa ustrońskiego Belwederu, nie ukrywa, że polskie góry zamiast uzależnić powodzenie biznesu od pogody, powinny oferować coś więcej niż tylko stoki. "Np. iść w indywidualny luksus, termy, które otwiera Żywiec" - mówi Mielczarek. Zwłaszcza że po drugiej stronie gór coraz mocniej o polskich narciarzy zabiegają Słowacy.

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów