Biznes Ludzie Pieniądze

"PB": Innowacje zepchną ceny na dalszy plan

ml, PAP
23.02.2012 , aktualizacja: 23.02.2012 07:17
A A A Drukuj
W noweli prawa zamówień publicznych rząd chce promować nowe technologie. Cena nie będzie już jedynym kryterium - stwierdza "Puls Biznesu"
fot. Shutterstock
fot. Shutterstock
Od lat wykonawcy toczą bój, by cena nie była głównym kryterium wyboru zwycięzcy przetargu. Realizowane kontrakty drogowe udowodniły, że najtańszy nie znaczy najlepszy - przykładem chiński COVEC wyrzucony z placu budowy.

Rząd postanowił więc zmienić prawo i w zamówieniach publicznych promować także nowoczesne technologie. Właśnie przedstawiony przez Urząd Zamówień Publicznych projekt noweli wprowadza tzw. dialog techniczny.

W uzasadnieniu projektu czytamy, że umożliwi to "zamawiającym zapoznanie się z najlepszymi, najkorzystniejszymi i najnowszymi rozwiązaniami oraz osiągnięciami technicznymi, technologicznymi i organizacyjnymi". A także pozwoli na "skonfrontowanie potrzeb z możliwościami ich realizacji przez podlegający ciągłym zmianom rynek usług, dostaw lub robót budowlanych".

Wykonawcy są zadowoleni. "Dotychczas zamawiający często jednostronnie narzucali warunki kontraktu. Warto nareszcie zacząć rozmawiać" - mówi szef Związku Pracodawców Budownictwa Marek Michałowski. Jak relacjonuje szef Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Drogownictwa Wojciech Malusi, teraz wykonawcy zazwyczaj słyszą "nie", gdy proponują innowacyjne rozwiązania. "Być może prawnie uregulowane konsultacje zmienią sytuację" - dodaje.

Nowe rozwiązania cieszą też zamawiających - np. energetyków. "Mając wiedzę o istotnych parametrach i rozwiązaniach technicznych można zgodnie z potrzebami opisać przedmiot zamówienia oraz ustalić właściwe, mierzalne kryteria oceny ofert" - podkreśla prezes PGE Elektrowni Opole Tadeusz Witos.

Podziel się

  • 1
  • 4
  • 1
  • 3
  • 1
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    10 głosów

Skomentuj:

Zaloguj się. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (61)

  • Gość: Jonek

    Oceniono 1 raz 1

    Jeszcze jedno należy wprowadzić do ustawy o zamówieniach publicznych - opinia poprzednich inwestorów. Niestety dość często przetargi wygrywają ciągle te same firmy, które wcześniej coś spartoliły i ciągle partolą. We Wrocławiu często wygrywa firma 'ziajka' a czego się nie dotknie to spieprzy i trzeba poprawiać a to kosztuje. Firma sama poprawiać nie chce więc miasto robi poprawki na nasz (mieszkańców) koszt a następnie procesuje się z partaczem po kilka lat. A tak wystawi się 'laurkę' partaczowi i inni urzędnicy będą musieli to uwzględnić przy podejmowaniu decyzji kogo wybrać do kolejnych robót na koszt podatników.

  • 1410_tenrok

    Oceniono 1 raz 1

    no wreszcie, ile czasu na to trzeba było czekać!!! Jeszcze tylko proszę o skrócenie okresu na składanie protestów i protestów od protestów. I będzie normalnie.

  • borow4

    Oceniono 2 razy -2

    to dopiero bedzie korupcja!!!
    ten rzad tylko korumpowac potrafi!!
    Na smietnik z tym rzadem!!

  • sqro

    Oceniono 1 raz -1

    A zetem wyspecyfikuj prosze jakość komputera (w sensie solidności potencjalnej bezawaryjności)

    • 1410_tenrok

      0

      @sqro
      to jest żaden problem, aby tak zrobić. Problemem jest to, aby specyfikacja SIWZ - i to każda specyfikacja - była neutralna, a nie robiona pod konkretnego producenta.

    • sqro

      0

      @1410_tenrok
      Zgadza sie wyspecyfikuj bez podawania nazw DELL, IBM itp. Jedyną szansa jest jakaś forma certyfikacji jakościowej, ale to już nie zamawiający powinien organizować. to raz, a przy zamówieniach specyficznych (a takich na uczelni jest dużo) czegoś takiego nie masz szans uświadczyć.

      Niestety ale praktyka na uczelni wygląda tak, że albo trzeba kupować o 30% stanowisk komputerowych wiecej chcąc miec pełną obsługe stanowisk komputerowych, albo pogodzić sie z faktem że taka właśnie liczba komputerów z przetargu jest 'chwilowo' wyłączonych z użytkowania.

      Nam już nie wcisną szajsu bo to akurat nasza działka i facio z serwisu był nieomalże codziennym gościem.

      Próba wyspecyfikowania przy kryteriach oceny długości okresu gwarancyjnego (wg pań z zamówień publicznych) skutkowała tym że... wygrała firma oferująca jakiś bardzo długi okres, tylko że była to sp.zo.o powołana do wygrania tego konkretnego przetargu a potem.... sru i upadłość. A właściciele śmiali sie im ponoc w nos składając oferty juz jako inna firm

  • ulanzalasem

    Oceniono 3 razy 1

    COVEC to zły przykład, a cena to dobry wyznacznik. Wystarczyło "poprosić" COVEC jako wykonawcę z poza UE o złożenie zabezpieczenia na koncie u nas i w razie niewywiązania się z umowy kasa przepada. Nie zgodzili by się ? Nie było by problemów z szukaniem nowego wykonawcy. Przyjęliby propozycję - w razie czego kasa byłaby gotowa do wypłacenia.

  • raf4

    Oceniono 1 raz -1

    no to wracamy znow do tego co sie dzialo przed kilku laty....bede zaskarzac kazdy przetarg do skotku, odwolania sadowe trwajace lata itd....bo jak ocenic "innowacyjnosc" ???

    rzad ma znow malo kasy do wydania...wiec sie bedzie babrac w przetargach i miec alibii ze nic sie nie dzieje.... przeciez "nie ich wina ze chetni sie procesuja"....

    szkoda gadac...
    cofamy sie w rozwoju!!!!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX