Biznes Ludzie Pieniądze

Kryzys dotyka czeską porcelanę

IAR, ab
06.01.2009 , aktualizacja: 06.01.2009 07:11
A A A Drukuj
Rozpada się największa firma szklarsko-ceramiczna w Czechach i dziewiąta w tej branży na świecie - grupa Bohemia Crystalex Trading. To pierwsza i jak dotąd najdotkliwsza ofiara globalnego kryzysu finansowego w Czechach.
Jeszcze niedawno firma ta zatrudniała w siedmiu spółkach ponad 5 tysięcy ludzi. Holdingowi BCT przez lata udawało się redukować zadłużenie, ale długotrwałe umacnianie się czeskiej korony wyhamowało ten proces, a kryzys finansowy pokrzyżował te plany. Banki stały się ostrożniejsze i nie chciały już dłużej kredytować działalności spółek wchodzących w skład grupy.

We wrześniu zarząd BCT złożył wniosek o uznanie ich upadłości. Sąd miejski w Pradze wszczął procedurę i ogłosił bankructwo huty "Sklo Bohemia" w Svetlej nad Sazavą i fabryki "Karlovarska porcelana" w Karlowych Warach. Trzy spółki objęte zostały moratorium, chroniącym je przed wierzycielami.

Moratorium skończyło się w końcu grudnia. Banki-wierzyciele przystąpiły do działania i opróżniły konta czołowej spółki holdingu, Crystalex Novy Bor. Zarząd prosi teraz o pomoc państwo. Chciałby utrzymać produkcję, dopóki nie znajdzie się nowy właściciel. Tymczasem syndyk "Karlovarskiej porcelany" wystawił już tę fabrykę na sprzedaż. Oferty można składać do końca stycznia.

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów