W zeszłym roku sprzedaż książek wzrosła o 12,4 proc. Udało się pobić historyczny rekord, chociaż średnia cena wzrosła o 4,6 proc., do 31,90 zł. Wyniki są zaskakujące, bo najnowsze badania pokazują, że czytelnictwo w Polsce spada. Tylko 38 proc. Polaków przeczytało w zeszłym roku jakąkolwiek książkę, wynika z badań Biblioteki Narodowej. Tymczasem jeszcze pięć lat temu takie "osiągnięcie" deklarowało 58 proc. ankietowanych.
Jeszcze szybciej niż sprzedaż rosły przychody wydawców. Najbardziej dynamiczne firmy, jak Media Rodzina, wydawca serii o Harrym Potterze, odnotowały prawie trzykrotny wzrost.
Największy udział w rynku wydawniczym po raz pierwszy wywalczyła grupa PWN ze 196 mln zł przychodów (44 proc. więcej niż rok wcześniej), która wyprzedziła wieloletniego lidera - Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne. Trzecie miejsce zajął Wolters Kluwer Polska.
Prawdopodobnie w tym roku sprzedaż będzie niższa. Polacy w ankietach przyznają, że są zmuszeni ograniczyć na książki. Jak wynika z badań 4P Research, już prawie jedna trzecia gospodarstw domowych deklaruje, że brakuje im środków na wydatki kulturalne.
Mimo to eksperci i przedstawiciele branży nie przewidują załamania popytu: - Książka w czasie kryzysu może się obronić. Gdy musimy rezygnować z wycieczek czy restauracji, to dobro jest wciąż dostępne i pożądane - ocenia w rozmowie z
"Rzeczpospolitą" Agnieszka Górnicka, prezes firmy badawczej Inquiry. Z kolei Empik zapewnia, że od początku roku sprzedaż rośnie w tempie 20 proc. - Prognozujemy, że w kolejnych miesiącach trend się utrzyma i książki znajdą się w grupie produktów wykazujących największą dynamikę sprzedaży - mówi gazecie Monika Marianowicz, rzeczniczka sieci Empik.