Polakowski zaznaczył, że połowa zwolnień oznacza "definitywne rozwiązanie umowy o pracę", druga połowa, czyli ok. 1 tys. to tzw. wypowiedzenia zmieniające. Dotychczas stosowne dokumenty doręczono ok. 1 tys. pracowników. "Ten proces zwolnień powinien zakończyć się w okolicach lipca" - powiedział.
Zaznaczył, że zwolnienia będą jeszcze kontynuowane w tym roku. Nie podał liczby planowanych, dodatkowych zwolnień, mówiąc, że jest zobowiązany najpierw poinformować związki zawodowe. Polakowski określił jednak, że kolejne zwolnienia będą "duże, widoczne".
Związki zawodowe zaskoczone
Przewodniczący Związku Zawodowego Pracowników Poczty Sławomir Redmer powiedział w czwartek PAP, że jest zaskoczony informacją o planowanych dodatkowych zwolnieniach. Dodał, że na piątek, na godz. 11 planowane jest spotkanie związków zawodowych z przedstawicielami Poczty Polskiej i tam ma nadzieję uzyskać szczegółowe informacje na ten temat. "Pracodawca nas nie poinformował (...) Mówienie o nowych zwolnieniach, gdy się nie zakończyły jeszcze jedne, jest zaskakujące" - stwierdził.
"Z całą pewnością jeśli PO, PSL i SLD uchwalą nową ustawę o radiofonii i telewizji, a konkretnie o zniesieniu abonamentu RTV, to poczta utraci tę usługę, a w firmie zajmuje się tym kilkuset pracowników. Jak stracimy usługę to pewnie pracodawca przyjdzie i powie, że tych pracowników chce zwolnić, bo nie ma co z nimi zrobić" - zaznaczył Redmer.
Polakowski poinformował na konferencji, że zwrócił się do związków zawodowych z propozycjami dotyczącymi nagrody rocznej. Pierwsza wiąże się z przełożeniem terminu wypłat nagrody, druga ze zmniejszeniem jej kwoty.
Zastępca dyrektora generalnego Mirosław Markiewicz mówił na konferencji, że wynik finansowy Poczty Polskiej na koniec roku zakłada znaczącą stratę. "To jest kwota szacowana na ponad 260 mln złotych" - powiedział. Dodał, że sytuacja finansowa spółki może się pogorszyć, jeśli zostaną wypłacone nagrody.
Terminowość paczek i listów
Na czwartkowej konferencji zostały także przedstawione wyniki wewnętrznego badania terminowości dostarczania przesyłek w pierwszym kwartale 2009 roku. Zastępca Dyrektora Centrum Poczty Marek Borowicz zwrócił uwagę, że w pierwszym kwartale zostały spełnione wszystkie wskaźniki terminowości doręczeń wyznaczone przez ministra infrastruktury.
Z badania wynika, że terminowość w przypadku listów ekonomicznych wynosi 86,25 proc. Odnośnie listów priorytetowych terminowość osiągnęła 88,75 proc. W przypadku paczek ekonomicznych terminowość wyniosła 98,72 proc., a priorytetowych 86,69 proc.