Po 2012 r. nowych autostrad nie będzie, podaje dziennik "Polska". Rząd zamiast w autostrady będzie inwestował w kolej. Do 2020 r. pociągi łączące 12 miast w Polsce będą jeździć z prędkością 160 km/h. Droga z Warszawy do Gdańska zajmie wtedy ok. 2 godz.
Fot. Grzegorz Skowronek / AG
na trasie między Częstochową a Gliwicami będzie kursował kolejny nowoczesny skład
Mikołaj Karpińśki, rzecznik Ministerstwa Infrastruktury tłumaczy, że inwestycje w autostrady będą zastąpione rozbudowywaniem kolei, bo główny etap budowy autostrad został zakończony. Ogłoszono już wszystkie przetargi, zatem teraz jest czas na kolej.
Współczesna kolej nie ma nic wspólnego ze znanymi w Polsce składami osobowym, które jeżdżą z prędkością 60 km/h i nie mają ogrzewania, czytamy w dzienniku. - Warto pamiętać, że pociąg jest efektywniejszym środkiem transportu niż samochód - powiedział Polsce Piotr Korcelli z PAN, współautor "Koncepcji przestrzennego zagospodarowania kraju do roku 2033". Jak podaje gazeta pociągi najlepiej sprawdzają się na trasach 500-600 km. Ponieważ w Polsce większych odległości właściwie nie ma, kolej wydaje się dla naszego kraju najlepszym rozwiązaniem. Obecnie w Polsce jest ok. 700-800 km linii, po których pociągi mogą jeździć z szybkością ponad 160 km/h. Zgodnie z założeniami Ministerstwa Infrastruktury do 2015 roku ma być ich o 1500 km więcej. Rząd planuje przeznaczyć na ten cel środki z unijnego Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko. - w jego ramach na lata 2007-2013 na transport zapisano ponad 12 mld euro.