Kolejni potencjalni inwestorzy rafinerii w Możejkach się wykruszają. Najpierw zrezygnował Lukoil, później TNK-BP. Pozostała jedynie rosyjska firma Rosnieft. Eksperci, cytowani przez Dziennik Gazetę Prawną, twierdzą, że Orlen mógłby sprzedać 25 proc. Możejek.
Spółka wyklucza całkowite wyjście z Litwy. - Żadne negocjacje w sprawie sprzedaży nie są obecnie prowadzone - powiedziała dziennikowi Joanna Puskar z biura prasowego płockiej spółki. Rzecznik przyznała jednak, że Orlen szuka partnera strategicznego. Zdaniem ekspertów cytowanych przez DGP Spółka może sprzedać maksymalnie 25 proc. akcji spółki Orlen Lietuva.
Możejki są kulą u nogi polskiej spółki, bo od kiedy rosyjski Transnieft w 2006 r. zamknął litewski odcinek "Przyjaźni", rafineria jest pozbawiona najtańszego sposobu odbioru surowca. Dlatego ropa dociera do Możejek drogą morską, która jest znacznie droższa.
Rosnieft nie mówi wprawdzie o kupnie części aktywów Orlen Lietuva, ale oświadczył, że jest zainteresowany aktywami rafinerii sprzedawanych w Europie.