Biznes Ludzie Pieniądze

W Belgii gospodarcza "tragedia narodowa"

mag, maz
2010-02-26 , aktualizacja: 26.02.2010 13:47
A A A Drukuj
Belgijski oddział Carrefoura zamyka 21 hiper- i supermarketów. "To jedna z największych katastrof socjalnych w belgijskim sektorze handlowym!" - krzyczał na pierwszej stronie dziennik "Le Soir" - pisze w swoim blogu Konrad Niklewicz, dziennikarz "Gazety Wyborczej" i serwisu Wyborcza.biz.

Fot. W.
Konrad Niklewicz pisze w swoim blogu: "Katastrofa kolejowa w Hal jest jeszcze świeżo w pamięci, ale Belgowie już żyją nową "tragedią narodową" (cudzysłów celowy dla podkreślenia kontrastu między oboma wydarzeniami): belgijski oddział Carrefoura zamyka 21 hiper- i supermarketów. To jedna z największych katastrof socjalnych w belgijskim sektorze handlowym! - krzyczał na pierwszej stronie dziennik Le Soir w czołówkowym tekście, zatytułowanym "Carrefour: pięć podstawowych błędów". W towarzyszącym komentarzu redakcyjnym "Le Soir" domaga się przeprosin ze strony firmy. Za to, że nie potrafiła być równie sprawna jak konkurenci. Konkurencyjne sieci belgijskie Delhaize (ulubiona sieć blogUE) i Colruyt nie zwalniają. Przynajmniej nie masowo. Dziennik zauważa też (niby mimochodem), że tego samego dnia, gdy Carrefour ogłosił w Belgii likwidację 1672 miejsc pracy, w Lublanie firma ogłosiła otwarcie nowych sklepów w krajach bałkańskich.

Nie żebyśmy krytykowali Europę Środkową i Południową, ale " - kończy swój wpis Niklewicz.

W Polsce Carrefour ma ponad 300 sklepów pod szyldem Carrefour, Carrefour Express i 5 minut. Na polskim rynku jest obecny od 1997 r. W tym czasie przejmował inne sieci, takie jak m.in. Albert. Próbował swoich sił także jako operator telefonii komórkowej. Niespełna trzy lata temu wprowadził markę Carrefour Mova.

Carrefour Polska nie publikuje wyników finansowych w naszym kraju, dlatego trudno ocenić, jak radzi sobie na naszym rynku. Wiadomo jednak, że w skali globalnej sieć zanotowała znaczny spadek zysków. W sumie w 2009 r. udało się jej wypracować 327 mln euro zysku, a to blisko 75-procentowy spadek w porównaniu z wynikami za 2008 r. Poza tym sprzedaż spadła w tym czasie o 1 proc. i osiągnęła wartość 87,4 mld euro.

Ponadto jesienią spółka poinformowała, że wycofuje się z rynku rosyjskiego. Miała tam zaledwie cztery sklepy, z czego tylko dwa doczekały się otwarcia. Powodem miał być brak perspektyw rozwoju i szans na zdobycie znaczącej pozycji w rosyjskim handlu.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    29 głosów