Małe firmy ostrożnie oceniają szanse na rozwój. Gazeta opierając się na badaniach firmy Indicator dodaje, że dla wielu drobnych przedsiębiorców sukcesem będzie utrzymanie ubiegłorocznych dochodów.
Najwięcej optymistów jest w hotelarstwie, budownictwie oraz usługach komunalnych. Najbardziej pesymistyczne prognozy mają firmy zajmujące się przetwórstwem przemysłowym i handlem.
Dziennik podaje, że ponad połowa małych firm, których obroty nie przekroczyły w ubiegłym roku 3,2 mln zł spodziewa się w tym roku podobnych przychodów ze sprzedaży. Tego, że mogą być niższe, obawia się co piąty przedsiębiorca, a niewielu więcej spodziewa się, że uda się je powiększyć. Na skok obrotów o ponad 5 proc. liczy tylko co 17. szef firmy.
Eksperci zwracają uwagę, że choć to dobrze, jeśli w czasach kryzysu małe przedsiębiorstwa nie bankrutują, to jednak stagnacja w wymiarze biznesowym jest porażką.