Prezes BCC powiedział w
wywiadzie dla "Rzeczpospolitej", że Polska nie jest zieloną wyspą, bo 1 proc. wzrost PKB w 2009 r okupiliśmy 2-proc. spadkiem aktywności w przemyśle. Do usunięcia skutków kryzysu zaś potrzebny jest nam 6-7 proc wzrost PKB przez 3 lata. - Kraje z dużym PKB i tak mają silniejszą gospodarkę niż my, zamożniejszych obywateli, a ich wpływy gospodarcze na świecie są kilka razy większe niż Polski - mówił Goliszewski.
Zauważył też, że długi, przerażona recesją Unia Europejska i przyszli emeryci wymuszą wprowadzenie głębszych zmian, nawet jeśli teraz kandydaci opowiadają się przeciw nim.
- Trzeba stworzyć jeden dla wszystkich system emerytalny oparty na wyższych pensjach. I pracować do 65 roku życia, jeśli chcemy mieć pieniądze na starość - mówił.
Przypomniał też, że już teraz Polska ma 700 mld zł długu publicznego, do KRUS trzeba dopłacić 15 mld zł, a do służb mundurowych 20 mld zł rocznie.
Według niego kandydaci na prezydenta wcale nie obiecali, że nie przeprowadzą reform, ale jedynie uniknęli pytań kiedy i jak to zrobią.