Złoty za miesiąc będzie mocniejszy- prognozują Polscy analitycy pytani przez "Puls Biznesu". Jednak pojawiają się głosy, że kończy się czas postrzegania Polski jako "zielonej wyspy", a to oznacza drożenie walut - przede wszystkim franka
Według mediany prognoz dwunastu specjalistów na koniec września za euro trzeba będzie zapłacić 3,96 zł, za dolara 3,07 zł, a za franka 3,03 zł. - Oczekiwana podwyżka stóp procentowych może wzmocnić naszą walutę - powiedział "Pulsowi Biznesu" Jarosław Janecki z Societe Generale.
O ile w przypadku euro i dolara większość analityków jest podobnego zdania (złoty ma się umocnić), to w przypadku franka opinie nie są jednoznaczne. Drożeniu tej waluty może sprzyjać ucieczka inwestorów od ryzyka i wykupywanie franków szwajcarskich w obawie o stan europejskich gospodarek.
Zdaniem Marcina Mrowca z Pekao wystarczy seria 2-3 złych danych żeby złoty zaczął tracić. - (...) powoli wyczerpuje się czas naszego pozytywnego postrzegania jako "zielonej wyspy wzrostu gospodarczego". Tak wysokie deficyty w warunkach wzrostu gospodarczego na dłuższą metę są nie do zaakceptowania - powiedział Mrowiec.