Robiąc zakupy przez internet na kosmetykach możemy zaoszczędzić nawet do 35 proc. Na przykład,
Versace Red Jeans w sklepie kosztuje ok. 140 zł, kupując przez internet możemy zaoszczędzić do 35 proc. Podobnie jeżeli chodzi o ceny zabawek - ceny są niższe nawet o ponad 30 proc. Kupując Psa Fisher Price zamiast 180 zł, w sieci zapłacimy o 33 proc. mniej.
Mniejsze różnice w cenach są w przypadku książek i sprzętu RTV/AGD. Za "Listy na wyczerpanym papierze" Agnieszki Osieckiej i Jeremiego Przybory w sieci zapłacimy tylko o 7,5 proc. mniej. Kupując przez internet odkurzacz Daewoo, netbook Toshiby lub notebook
Sony Vaio, zaoszczędzimy zaledwie 8 proc.
Jednak przy pojedynczym zakupie doliczając koszty dostawy różnica w cenie na korzyść e-sklepu często topnieje lub nawet zupełnie znika. Więcej można zyskać, zamawiając za jednym razem więcej produktów.
- Niskie ceny to nie główna przyczyna rozkwitu rynku e-commerce. Klienci chętnie korzystają ze sklepów internetowych z powodu możliwości szybkich i wygodnych zakupów - mówi Sabina Krupa, dyrektor ds. sprzedaży w sklepie internetowym Neo24.pl.
Właściciele sklepów internetowych przypuszczają, że wzrost obrotów w listopadzie i grudniu będzie dwucyfrowy. Obroty w sezonie świątecznym powinny być o ok. 30 proc wyższe niż w ubiegłym roku.
Co trzeci klient czeka z zakupem prezentu do ostatniej chwili. W tym roku może to być ryzykowne, ponieważ z powodu ostrego ataku zimy z dostarczeniem internetowych zakupów może być problem. Informację o możliwych opóźnieniach podał na swojej stronie sklep Agito.pl, natomiast Merlin podał harmonogram informujący do kiedy najpóźniej trzeba złożyć zamówienie, aby z racji możliwych utrudnień wszystko dotarło na czas.