Biznes Ludzie Pieniądze

Czy wysilać warto się na sortowanie

list
09.12.2009 , aktualizacja: 09.12.2009 10:37
A A A Drukuj
W naszym domu śmieci sortujemy od kilkunastu lat, od kiedy pojawiły się w dzielnicy pierwsze pojemniki na makulaturę, szkło i plastik. Doszliśmy w tym do takiej wprawy, że nasze śmieci "komunalne" to w większości odpadki organiczne, czyli coś co powinno byś przerabiane na kompost w warszawskiej kompostowni (jest taka, podobno jedna z nowocześniejszych ...).
Szanowny Panie,

Dziękuję za bardzo dobry artykuł na temat śmieci. Tematem tym interesuję się od dawna, z tym większym zainteresowaniem przeczytałem Pański tekst. I chętnie dopiszę do niego dwa akapity na podstawie moich doświadczeń:

1. Czy wysilać warto się na sortowanie?

W naszym domu śmieci sortujemy od kilkunastu lat, od kiedy pojawiły się w dzielnicy pierwsze pojemniki na makulaturę, szkło i plastik. Doszliśmy w tym do takiej wprawy, że nasze śmieci "komunalne" to w większości odpadki organiczne, czyli coś co powinno byś przerabiane na kompost w warszawskiej kompostowni (jest taka, podobno jedna z nowocześniejszych ...). Dlatego próbowałem (po raz kolejny) zainteresować mojego odbiorcę śmieci (MPO), żeby odbierał od nas również segregowane odpadki organiczne. Bardzo uprzejma pani z MPO wyjaśniła mi, że jest to dla mnie całkowicie nieopłacalne (!), ponieważ za jeden pojemnik odpadów komunalnych płacę około 25 zł, natomiast za wywóz pojemnika odpadków organicznych zapłacę prawie 200 zł.

2. Urzędnicy też podrzucają śmieci

Jako praworządny obywatel miasta poszedłem kilka lat temu do swojego urzędu dzielnicy z małym problemem "śmieciowym": mamy mały ogródek, który kosimy regularnie i nie wiemy co zrobić z dwoma workami skoszonej trawy - do kosza "komunalnego" takich odpadów wyrzucać nie wolno, palić nie wolno, a firmy takich małych ilości odbierać nie chcą. Pan urzędnik, bardzo zniecierpliwiony moją wytrwałością w poszukiwaniu rozwiązania, zaproponowała:

"- Niech pan zaniesie te worki na trawnik w Aleji W.P., to ulica "wojewódzka", to oni to wywiozą".

Później okazało się, że można znaleźć inne, zgodne z prawem rozwiązanie i od tej pory pojemnik na odpady wielkogabarytowe (w tym liście i trawa), ustawiany na mojej ulicy, cieszy się takim powodzeniem, że już pierwszego dnia jest cały zapełniany.

Z sortowanym pozdrowieniem

Krzysztof Rewers

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów