Biznes Ludzie Pieniądze

Czy kraje BRIC staną się azylem europejskich inwestorów?

Szymon Szadkowski
09.11.2011 , aktualizacja: 09.11.2011 15:17
A A A Drukuj
Ciekawą alternatywą dla zamożniejszych klientów banków mogą stać się rynki: Brazylii, Rosji, Indii i Chin (BRIC), nieco egzotyczne dla polskiego inwestora. Jak większość inwestycji zaangażowanie środków na tamtejszych giełdach na pewno wiąże się z ryzykiem. Ma swoje wady i zalety.
Banknoty euro i franka szwajcarskiego
fot. Reuters
Banknoty euro i franka szwajcarskiego
ZOBACZ TAKŻE
W czasach niepewności na parkietach europejskich warto rozważyć i taką alternatywę. To, czym kuszą potencjalnego inwestora rynki krajów BRIC, to przede wszystkim ogromny rynek zbytu, wysoka dywersyfikacja rynkowa oraz wysokie prognozy wzrostu gospodarczego. Brazylia, Rosja, Indie i Chiny to cztery najszybciej rosnące gospodarki wschodzące na świecie, wspólnie generują niemal 25 proc. światowego PKB. Chiny i Indie to dwa kraje o największej populacji na świecie, a cztery kraje BRIC reprezentują łącznie ponad 42 proc. światowej populacji.

- Siłą Brazylii i Rosji są potężne zasoby surowców. Wzrost gospodarczy w Indiach jest oparty w większym stopniu na rynku wewnętrznym niż na eksporcie, a kluczowym atutem są wysokie technologie, a nie słabo wykwalifikowana siła robocza - wyjaśnia Paweł Mielcarek, analityk z Xelion doradcy finansowi.

- Z kolei Chiny są obecnie czymś więcej niż "światowym producentem". Chiny stały się głównym miejscem docelowym dla inwestycji zagranicznych ze względu na rozmiar swego rynku krajowego. Pomimo fundamentalnych czynników czyniących rynki krajów emerging markets atrakcyjnymi duża ich popularność bierze się również z osiąganych ponadprzeciętnych stóp zwrotu - dodaje Mielcarek.

Oczywiście nie można bezkrytycznie podchodzić do tamtejszych rynków, bo wiadomo, gospodarka światowa jest jak "system naczyń połączonych".

- Moim zdaniem nie oznacza to jednak, że już dzisiaj są one inwestycyjnie bezpieczne. Największym problemem dzisiejszego świata jest bezsprzecznie sytuacja strefy euro. Jej rozpad, co przyznają praktycznie wszyscy ekonomiści, doprowadzi do recesji nie tylko w samej Europie, ale także osłabi znacząco wzrost gospodarczy w Stanach Zjednoczonych. Musi to w konsekwencji przenieść się na sytuację gospodarek krajów BRIC, Malezji, Tajwanu i innych. Zwijanie się strefy euro i USA będzie miało fatalny wpływ na eksport do tych krajów - ocenia Marek Zuber, prezes Dexus Partners.

Dla zamożnego nic trudnego

Eksperci przyznają, że inwestowanie w krajach BRIC nie należy jednak do zadań najłatwiejszych z perspektywy Polski. Jednak klienta private banking, który ma do dyspozycji osobistego doradcę oraz bank z oddziałami na całym świecie, na pewno nie odstraszy fakt, że żadne z polskich biur maklerskich bezpośrednio nie inwestuje na tamtejszych rynkach. Nie powinny też stwarzać problemów niedogodności związane z obserwowaniem sesji ze względu na różne strefy czasowe czy bariery językowe. Ponadto bezpośrednie kupowanie akcji jest zdecydowanie bardziej skomplikowane niż znany w Europie schemat, dlatego warto na ten temat porozmawiać ze swoim osobistym doradcą. Mówiąc np. o chińskim rynku kapitałowym, można odnosić się do wielu rynków i wielu typów akcji, co rodzi wiele zamieszania. Wynika to z tego, że chińskie spółki emitują akcje różnego typu. Wyróżnić można akcje typu A, B, H oraz te notowane w Nowym Jorku.

Innym sposobem wejścia na rynek kapitałowy krajów BRIC jest zakup jednostek funduszy ETF. Na całym świecie funkcjonuje już niemal 100 różnych tego typu funduszy. Najwięcej ETF-ów zorientowanych na te rynki istnieje w Stanach Zjednoczonych, Hongkongu i w samych Chinach. Ponadto instrumenty tego typu można spotkać w Australii, Chile, Japonii, Meksyku, Singapurze, Korei Południowej, Europie i na Tajwanie. Niestety, żaden z funduszy ETF obejmujący rynki BRIC nie jest notowany na warszawskim parkiecie, co wiąże się ze zwiększonymi kosztami zakupu tych jednostek.

Dlatego w Polsce najprostszym sposobem zainwestowania na tamtejszych rynkach jest wybór któregoś z kilkudziesięciu funduszy inwestycyjnych. Ich atutem jest przede wszystkim możliwość dywersyfikacji portfela.

- Fundusze te dzielą swoje aktywa między wszystkie kraje zaliczane do tej grupy, dlatego wyniki inwestycyjne są mniej wrażliwe na zagrożenia występujące wyłącznie w jednym kraju. Kolejną przewagą tego rozwiązania jest doświadczony zespół zarządzających oraz analityków, którzy niejednokrotnie mają swoje siedziby w krajach BRIC, przez co posiadają lepszą znajomość rynku oraz szybszy dostęp do informacji - wyjaśnia Mielcarek z Xelion. Należy również wspomnieć, że inwestowanie w fundusze inwestycyjne poprzez niewielkie nakłady (pierwsza wpłata min. 1 tys. dol.) zapewnia już wejście na wszystkie rynki BRIC.

W akcje BRIC można zainwestować za pośrednictwem Millennium, Investors, Allianz, kilka funduszy oferuje możliwość inwestowania w akcje krajów Azji i Pacyfiku. Można też znaleźć fundusze inwestujące tylko w akcje rosyjskie lub chińskie (Quercus, PKO TFI, Amplico, Allianz, ING, Investors).

Minimalna wpłata w większości z nich wynosi od 100 do 200 zł. Walutą niektórych z nich jest euro lub dolar, nawet jeśli wpłaty dokonuje się w złotych.

- Należy na to zwracać szczególną uwagę ze względu na ryzyko walutowe. W przypadku umocnienia się złotego zyski z takiej inwestycji mogą być znacznie mniejsze, niż wynikałoby to ze wzrostu notowań akcji na danym rynku. W przypadku osłabienia złotego zyski te mogą być znacznie wyższe - radzi Roman Przasnyski z Open Finance.

Jak wyjaśniają eksperci, intensywna poprawa zamożności społeczeństw, obserwowana w tych krajach nie jest jeszcze na tyle duża, aby same mogły one wykreować wystarczający do utrzymania szybkiego wzrostu gospodarczego popyt. Jeśli rzeczywiście ten scenariusz się sprawdzi, to jasne jest, że osłabienie tempa wzrostu przełoży się na sytuację rynków finansowych. A zatem dojdzie tam do bardzo wyraźnych przecen.

W dłuższej perspektywie oczekuje się, że kraje te, szczególnie zaś Azja, będą istotnym motorem globalnego popytu.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów