Zdaniem specjalistów wzrasta oprocentowanie papierów emitowanych przez przedsiębiorstwa, bo i ryzyko bankructwa spółek jest większe. Firmy potrzebują kapitału, więc zadłużają się w ten sposób, wypuszczając kolejne emisje papierów dłużnych. Zasada rynkowa jest prosta - im wyższe oprocentowanie, tym większe zagrożenie bankructwem emitenta. Dlatego też eksperci radzą, żeby starannie analizować każdą spółkę przed zakupem papierów wartościowych.
Obligacje tego typu mogą być emitowane jako zabezpieczone lub niezabezpieczone. Zabezpieczone dają nabywcy gwarancję zwrotu kwoty nominalnej długu razem z należnymi odsetkami. Warto też zwrócić uwagę na to, co firma dała pod zastaw.
- Rzeczywiście, kupowanie obligacji komercyjnych to już raczej zajęcie dla bardziej doświadczonych inwestorów, potrafiących ocenić m.in. poziom ryzyka kredytowego oraz walory zastawu - przyznaje Ilona Wołyniec, dyrektor departamentu finansowania projektów inwestycyjnych w PKO BP.
- Z kolei, jeśli obligacje nie będą zabezpieczone, to spłata zostanie zrealizowana z majątku emitenta - odzyskanie pieniędzy, niekoniecznie wszystkich, może trochę potrwać - mówi Daniel Ścigała, dyrektor departamentu bankowości prywatnej z PNB Paribas.
Jakie spółki wybierać? Bankierzy radzą, aby zdywersyfikować portfel, kupując akcje wielu przedsiębiorstw, minimalizując w ten sposób ryzyko straty zbyt dużej ilości kapitału.
- Ze względu na znaczne minimalne kwoty transakcji na obligacjach korporacyjnych, których emisje organizowane są przez banki, dobrze zdywersyfikowany portfel uda się zbudować, inwestując minimum kilka milionów złotych - mówi Daniel Ścigała z PNB Paribas.
Istnieje również możliwość kupna obligacji korporacyjnych na rynku wtórnym poprzez Catalyst. Jest to rozwiązanie polecane dla inwestorów pragnących zainwestować więcej niż kilkanaście-kilkadziesiąt tysięcy złotych.
Wartość emisji wszystkich obligacji przedsiębiorstw na rynku Catalyst na koniec czerwca 2011 roku przekroczyła 32 mld zł. Dla porównania na koniec pierwszego kwartału 2011 rynek ten osiągał wartość ok. 24 mld zł, co stanowi ponad 30-proc. wzrost.
- Obecna sytuacja stwarza okazję do wyszukiwania firm działających w defensywnych branżach, odpornych na potencjalne spowolnienie gospodarcze oraz na perturbacje na rynkach finansowych, które jednocześnie skłonne są emitować obligacje oprocentowane znacznie powyżej stawek depozytów bankowych - mówi Marcin Malinowski z departamentu bankowości prywatnej Raiffeisen Banku.
Jak podaje Noble Securities, w 2011 roku na rynek Catalyst swoje obligacje wprowadziło 56 nowych podmiotów, z czego 45 to emitenci, których papiery dłużne zostały zakwalifikowane jako korporacyjne. Razem z emitentami obecnymi już na rynku wprowadzili oni 108 serii obligacji o łącznej wartości przekraczającej 12,7 mld zł. W tej chwili więc na tym rynku mamy 63 emitentów, 134 serie warte właśnie ponad 32 mld zł.
- Emisje wprowadzone do obrotu i notowane na rynku Catalyst cechują się większą płynnością niż emisje niepubliczne. Natomiast obligacje niepubliczne sprzyjają stabilności portfela w średnim i długim okresie ze względu na metodę wyceny za pomocą tzw. efektywnej stopy procentowej - mówi Ilona Wołyniec z PKO BP.
Najwięcej emitentów jest wśród deweloperów z reguły finansujących obligacjami zakup gruntów, a także banki, które tak jak Getin
Noble Bank czy PKO mogą zwiększyć w ten sposób swoją akcję kredytową i zdywersyfikować źródła finansowania, jak również firmy windykacyjne, nieposiadające aktywów mogących stanowić zabezpieczenie kredytu bankowego. Ich wielkość emisji to odpowiednio 1 170 mln zł, 2 815 mln zł i 321 mln zł.
Inną opcją dostępną dla mniejszych inwestorów jest nabycie funduszu inwestycyjnego, który specjalizuje się w obligacjach korporacyjnych.
- Fundusze takie dywersyfikują ryzyko kredytowe na wielu emitentów, jak też posiadają zasoby i kompetencje do analizy sytuacji każdego emitenta. W przypadku funduszy inwestujących na rynku obligacji korporacyjnych ważny jest sposób wyceny tych instrumentów w portfelu - tłumaczy Malinowski z Reiffeisen Banku.
Tylko wybierać i kupować Wybór dostępnych na rynku obligacji emitowanych przez spółki stale się powiększa. Oprócz 134 serii obligacji korporacyjnych możemy stać się również wierzycielami miast, gmin, które wypuszczają obligacje komunalne. Do tego dochodzą listy zastawne, obligacje skarbowe, a także emisje banków spółdzielczych. Wszystko to sprawia, że są coraz większe możliwości dobierania papierów wartościowych spełniających indywidualne wymagania inwestorów co do poziomu ryzyka czy wielkości inwestowanych środków.