Biznes Ludzie Pieniądze

Złota karta kredytowa dla każdego

Beata Tomaszkiewicz
15.10.2009 , aktualizacja: 06.09.2009 12:58
A A A Drukuj
Nie masz 500 tys. zł do powierzenia w zarządzanie, ani zarobków w wysokości kilkunastu tysięcy złotych? Dla banków to żadna przeszkoda, by i dla ciebie znaleźć produkty z górnej półki.
Złota karta kredytowa
Złota karta kredytowa
ZOBACZ TAKŻE
Do końca września każdy nowy klient BPH, który nie posiada w nim rachunku, będzie mógł za darmo otrzymać złotą kartę kredytową. Wystarczy wykazać miesięczne dochody na poziomie 1 tys. zł. Niemożliwe? A jednak.

Jeszcze trzy, cztery lata temu aby otrzymać złotą kartę należało zarabiać netto przynajmniej 5 tys. zł miesięcznie. Teraz coraz mniej banków wymaga aż tak wysokiego progu. Są i takie, które złotą kartę da nawet tym, którzy mają mniej niż 1 tys. zł miesięcznie. Klientom zarabiającym powyżej 5 tys. zł kolejne instytucje zaczynaj natomiast oferować personal banking, czyli usługi związane z doradzaniem przy lokowaniu oszczędności (to taki private banking dla klasy średniej). Do kompletu jest zwykle także karta kredytowa, ale już nie złota, a raczej np. platynowa.

Skąd ten przypływ hojności u bankierów? Coraz chętniej rozdają złote karty, bo są one po prostu znacznie droższe niż podstawowe kredytówki. Gdy roczne używanie zwykłej kosztuje ok. 35-75 zł, to złotej przeważnie 200 zł i więcej. Oczywiście większość banków w ramach zachęty zwalnia klientów z tej opłaty w pierwszym roku, ale w kolejnych już nie.

Nie wszystko złoto co się świeci

Prestiżowe karty dla osób niezamożnych jako pierwsze zaproponowały banki, których oferta przeznaczona jest raczej dla masowego klienta (np. Eurobank), a także nowi gracze (np. debiutujący w ubiegłym roku Alior). Jak informują pracownicy infolinii Aliora, wystarczy zarabiać 800 zł miesięcznie, by otrzymać złotą Visę. W Eurobanku przy 600 zł miesięcznie można ubiegać się o 1,4 tys. zł kredytu w karcie.

I to właśnie limit kredytowy to największa różnica między ofertą dla klientów o wysokich i niższych dochodach. Przy zarobkach w okolicach 5 tys. zł miesięcznie można liczyć na 20 tys. zł limitu, zaś w przypadku kilkuset złotych - co najwyżej na 2 tys. zł. Do tego karty dla osób mniej zamożnych - nawet te złote - zwykle nie mają wielu usług dodatkowych, takich jak bogate pakiety ubezpieczeniowe dla posiadacza i jego najbliższych czy usługi typu concierge.

czasami to platyna

Największy bank detaliczny - PKO BP kartę złotą wydaje osobom o dochodach 3 tys. zł miesięcznie. Fortis Bank tak samo. Ale osobom zarabiających 7,5 tys. zł netto Fortis oferuje kartę platynową. Obie mogą być dołączone do kont: odpowiednio złotego i platynowego. Obie mają wysokie i bogate pakiety ochronne: nie tylko ubezpieczenie od użycia karty przez kogoś nieuprawnionego, ale i np. również ubezpieczenie towaru kupionego na kartę. Posiadacz może także otrzymać pakiet podróżnika, który uprawnia go do np. korzystania z poczekalni VIP na lotniskach, niezależnie od tego którą klasą leci. Daje także do 50 proc. zniżek w hotelach całego świata, 250 klubach wypoczynkowych i nocnych oraz 250 polach golfowych, a także zniżkę do 30 proc. na wynajem samochodów. Do tego właściciele konta platynowego otrzymają też osobistego doradcę, którzy doradzi w co najkorzystniej ulokować oszczędności, nie tylko na krajowym, ale i międzynarodowym rynku.

Podobny do Fortisu podział wprowadził m.in. Millennium, BZ WBK, czy MultiBank z grupy BRE. W Millennium o kartę złotą mogą ubiegać się osoby o dochodach 4 tys. zł, a platynową - 12 tys. zł. Ta druga ma bogatszy pakiet usług dodatkowych. Obie, co ciekawe, zawierają pakiety concierge. Dzięki nim klient może zlecić bankowi np. rezerwację biletów podróżnych czy na imprezy kulturalne i sportowe, dostarczenie kwiatów albo zamówienie stolika w restauracji. Może także liczyć na wsparcie w przypadku nieprzewidzianych sytuacji, np. na pomoc medyczną.

W MultiBanku na złoto zasłużą klienci zarabiający 3 tys. zł miesięcznie, ale by otrzymać kartę platynową należy wykazać dochód przynajmniej na poziomie 10 tys. zł. Platynowa, prócz tego, że ma bogatszy pakiet ubezpieczeniowy i concierge, to jeszcze pozwala pobierać bezpłatnie pieniądze ze wszystkich bankomatów na całym świecie (a przecież zwykle za pobieranie pieniędzy z bankomatów kartą kredytową banki kasują najwyższą prowizję).

a czasami coś jeszcze

Równocześnie Fortis i MultiBank oferują profesjonalny personal banking. Fortis właśnie w ramach rachunku platynowego, a MultiBank w ramach konta Aquarius. Posiadaczem Aquariusa może zostać klient zarabiający od 5 tys. zł w górę. Każdy dostaje osobistego doradcę, który pomaga m.in. w lokowaniu oszczędności w jednostki ponad 200 funduszy zarządzanych przez 14 towarzystw i akcje spółek z warszawskiej giełdy. Do tego właściciele kont zostają członkami Klubu Aquarius. Jego eksperci pomagają m.in. w tworzeniu kolekcji win ze starego i nowego świata, które członkowie klubu kupują ze zniżką, dostarczają także promocyjne zaproszenia do ośrodków sportowych, czy salonów odnowy biologicznej, a także na wiele imprez kulturalnych.

Ale nawet osoby, które nie są klientami jednego z tych banków, a mają oszczędności i przy ich inwestowaniu woleliby skorzystać z pomocy doradcy, obecnie nie mają już z tym problemów. Choć np. sam Noble Bank ofertę kieruje do klientów z dochodami powyżej 20 tys. zł miesięcznie lub aktywami powyżej 200 tys. zł, to mniej zamożnym proponuje opiekę doradcy Open Finance (to firma z tej samej grupy).

Eksperci nie mają wątpliwości: coraz więcej banków będzie wprowadzało ofertę dla klasy średniej, bo to bardzo perspektywiczni klienci, na których można dobrze zarobić.

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    5 głosów