Wealth Solutions wprowadza do swojej oferty inwestycji alternatywnych dobra kolekcjonerskie w postaci znaczków i autografów, dzięki czemu w Polsce będzie możliwość zarabiania na autografach sportowców, postaci znanych z historii czy gwiazd Hollywood. Inwestycja będzie polegała na zakupie przez każdego klienta indywidualnych obiektów kolekcjonerskich, które będą przechowywane w Londynie przez wyspecjalizowaną firmę.
Papierek wart miliony Zdaniem Krzysztofa Maruszewskiego, szefa działu inwestycji alternatywnych Wealth Solutions, Polacy nadal zbyt dużą część oszczędności trzymają w aktywach powiązanych z rynkiem finansowym. Na przykład większość z nas, chcąc nie chcąc, inwestuje pieniądze w akcje poprzez OFE. Tymczasem w Wielkiej Brytanii takie inwestycje jak autografy czy
wino nie są niszowe, ale bardzo popularne. - Szacujemy, że łącznie na inwestycję obejmującą znaczki i autografy powinniśmy pozyskiwać z polskiego rynku ok. 0,5 mln zł miesięcznie. Nie spodziewamy się, by ten rynek miał potencjał porównywany np. z rynkiem wina, na którym mamy już aktywa blisko 30 mln zł. Autografy traktujemy jako uzupełnienie portfela inwestycji alternatywnych - mówi Maruszewski z Wealth Solutions. A pokusa jest duża. Przykładowo podpis kubańskiego dyktatora Castro w 1997 r. wart był 300 funtów, w 2009 r. - już 3,5 tys funtów.
Wzrost wartości to 1066,7 proc., podpis malarza Salvadora Dalego wart był w analogicznym okresie 300 funtów. 12 lat później już 1250 funtów. Zyskał przez te lata 316,7 proc. Więcej przykładów w tabelce, którą zamieszczamy na końcu artykułu.
- Do Polski powoli dociera świadomość, że mając przykładowo tylko kolekcję autografów wszystkich prezydentów Stanów Zjednoczonych, można byłoby pod zastaw zbudować całkiem okazały dom czy posiadłość. W Stanach Zjednoczonych po złocie, miedzi, platynie, autografy to obecnie najbardziej pożądany towar - mówi prywatny kolekcjoner z Gdańska Marek Wysoczyński, który zbiera podpisy od 31 lat.
Jak to działa? Inwestowanie w autografy będzie odbywało się na tych samych zasadach co inwestycje w wino. Zarządzający dla każdego klienta przygotuje indywidualny portfel złożony z konkretnych obiektów - zależnie od wysokości inwestowanej kwoty i skłonności do ryzyka. Oczywiście możliwa będzie konstrukcja portfela dopasowana do indywidualnych preferencji inwestora - np. autografy określonych osób. Jednak zalecane jest, by klienci stosowali się do rekomendacji zarządzającego, który będzie dobierał obiekty o najwyższym potencjalne wzrostu. - Jak pokazuje praktyka z rynku wina, nie zawsze opłaca się łączyć indywidualne gusta i zainteresowania z inwestycją, która powinna przecież przynieść maksymalny zysk - dodaje Maruszewski.
Z uwagi na to, że zakupy autografów będą odbywać się w Wlk. Brytanii, rozliczenia będą w funtach. Jak mówią specjaliści z Wealth, należy pamiętać, że jest to inwestycja raczej długoterminowa, ponieważ wiąże się z niską płynnością. Wyjście więc z inwestycji może być trudniejsze i bardziej czasochłonne niż na bardziej rozwiniętych rynkach alternatywnych - dodaje Krzysztof Maruszewski z Wealth Solutions. Zgadza się tą tezą pan Marek. Jak tłumaczy,dopóki nie ma zapotrzebowania na dany znaczek, autograf, obraz, to mamy świadomość, że jesteśmy posiadaczami fortuny, tylko co z tego, jak nie ma chętnego do zakupu naszego "białego kruka" .
Fałszywka od królowej angielskiej Wielu z pewnością zastanawia się, jak odróżnić falsyfikat od oryginału. Przede wszystkim kupujący autograf dostaje certyfikat poświadczający o jego autentyczności i wartości. Jak mówi kolekcjoner z Gdańska, na rynku jest tak naprawdę niewiele autografów podrobionych przez fałszerzy. Są tylko te bezwartościowe powielane przez specjalne maszyny.
Drugą możliwością jest fotografia oryginalnego autografu. To też nie ma wartości. To jak ulotki polityków, które przy okazji wyborów znajdujemy w naszych skrzynkach pocztowych - opowiada pan Marek. Autografy nieprawdziwe tworzone przez wielkie gwiazdy i polityków mają różne oblicza. Są to czasem nieporadne druki, a nawet ksero. Ale bardzo często są to podpisy tworzone przez urządzenia zwane autopenami - takie podpisy możemy często zobaczyć na życzeniach, które dostają np. stuletni obywatele Wielkiej Brytanii na pięknych kartkach od królowej angielskiej z jej "prawdziwym" podpisem drukowanym tak, by jubilaci cieszyli się, że monarchini sama do nich napisała.
Jak wycenić? Nie ma sztywnych "ram", wg których wyceniamy dany autograf. - Z jednej strony mamy np. Gretę Garbo, która dała najwyżej kilkanaście autografów w całym swoim życiu, bo nie lubiła ich rozdawać. Wtedy wiadomo, że na rynku ten autograf jest białym krukiem - tłumaczy pan Marek.
Z drugiej strony jednak jest choćby Frank Sinatra, który się chętnie podpisywał i nigdy nie odmawiał, ale był takim człowiekiem, że jego autografy do dziś są wiele warte i dla kolekcjonerów, i dla inwestorów. Kolejny przykład to Michael Jackson, który też nie odmawiał, ale teraz, po jego śmierci, wartość jego autografów szybko rośnie. Wartość autografu zależy od osobistości, na czym jest złożony, ale także, a może przede wszystkim na subiektywnej wartości autografu gwiazdy.
Zbierając autografy, mając na myśli oddanie szacunku naszej gwieździe, myślimy tylko o naszym idolu. Myśląc komercyjnie, musimy znać historię kina, wiedzieć wszystko o polityce albo skontaktować się ludźmi, dla których jak dla pana Marka autografy nie mają żadnych tajemnic.
PRZYKŁADOWE STOPY ZWROTU | Osoba | 1997 | 2009 | Stopa zwrotu w proc. |
| Al Pacino | L50 | L195 | 290.0 |
| Ali, Muhammad | L175 | L995 | 468.6 |
| Apollo 11 | L1,750 | L9,950 | 468.6 |
| Armstrong, Neil | L475 | L5,500 | 1057.9 |
| Brando, Marlon | L875 | L3,000 | 242.9 |
| Clint Eastwood | L50 | L295 | 490.0 |
| Dali, Salvador | L300 | L1,250 | 316.7 |
| Hendrix, Jimi | L975 | L4,500 | 361.5 |
| Hitler, Adolf | L3,950 | L6,950 | 75.9 |
| Madonna | L350 | L895 | 155.7 |
| Napoleon | L750 | L4,500 | 500.0 |
Księżna Diana L1,200 L9,500 691.7
Królowa Matka L275 L1,500 445.5
Królowa Victoria L325 L950 192.3
| Robert De Niro | L50 | L250 | 400.0 |
Źródło: Stanley Gibbons