W trakcie dwóch ostatnich kadencji Sejmu RP istotnie zmieniło się podejście rządów do finansowego wsparcia rodzin z dziećmi. W tym czasie wprowadzono ulgę w podatku dochodowym od osób fizycznych z tytułu wychowywania dzieci (2007 r.) oraz zamrożono wartość kryteriów dochodowych zasiłku rodzinnego, zmieniono zasady jego naliczania (2006 r.) i wypłacane wartości świadczeń (2006 r. i 2009 r.). Sposób wprowadzania tych zmian nie sprawia wrażenia realizacji spójnego planu reform, a to, kiedy i jak je wprowadzano, sugeruje raczej ich doraźny charakter.
Jeśli częścią tegorocznej kampanii wyborczej ma być poważna dyskusja o formach pomocy rodzinom, to partie polityczne powinny wyraźnie zadeklarować swoje plany odnośnie do najważniejszych elementów systemu podatkowo-zasiłkowego i funkcji, jaką powinien on pełnić. Istotne jest to, aby deklaracje takie brały pod uwagę wszystkie najważniejsze elementy systemu wsparcia zamiast oddzielnego ich traktowania, jak to najczęściej miało miejsce do tej pory.
Zmiany w zakresie finansowego wsparcia rodzin z dziećmi Według danych Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej całkowite wydatki na wypłatę świadczeń rodzinnych wyniosły w 2005 r. 7,7 mld zł, a w 2009 r. - 7,2 mld zł. W tym czasie ceny dóbr i usług konsumpcyjnych wzrosły o 11,7 proc., co oznacza realny spadek świadczeń o ponad 20 proc. Na zasiłek rodzinny z towarzyszącymi mu dodatkami, czyli najważniejszy instrument świadczeń rodzinnych, w 2005 r. wydano 6,1 mld zł, a w 2009 r. - 4,8 mld zł, czyli realnie 42 proc. mniej. W tym czasie liczba dzieci objętych tą formą pomocy zmalała z 5,2 mln do 3,8 mln.
Od roku 2007 w systemie podatkowym obowiązuje ulga z tytułu wychowywania dzieci. Dochód rodzin zwiększył się z tego tytułu o 5,4 mld zł w 2007 r. i o 5,6 mld zł w 2009 r. Łącznie dwa najważniejsze elementy wsparcia finansowego rodzin - zasiłek rodzinny i ulga podatkowa - to zatem ponad 10 mld zł, wydaje się więc, że jest o czym dyskutować, szczególnie że to, do których rodzin ono trafia, nie jest obojętne z punktu widzenia polityki społeczno-gospodarczej.
Wprowadzenie ulgi podatkowej na dzieci, a w szczególności wzrost jej wartości jesienią 2007 r., znacząco zmieniło sposób wsparcia rodzin w systemie podatkowo-świadczeniowym. Wcześniej oparty był on prawie wyłącznie na pomocy w postaci świadczeń rodzinnych, a jedyną formą wsparcia poprzez system podatkowy była możliwość preferencyjnego rozliczania się z podatku dochodowego przez rodziców samotnie wychowujących dzieci.
Obecny system świadczeń rodzinnych obowiązuje od maja 2004 r. i choć jego konstrukcja jest stosunkowo przejrzysta, to szczegółowe rozwiązania bywają niejasno sformułowane. Z jednej strony zmieniały się zasady obliczania świadczeń i rosły ich wartości, a z drugiej zasięg świadczeń rodzinnych był konsekwentnie zmniejszany poprzez zamrożenie progów dochodowych, poniżej których rodziny upoważnione są do otrzymywania świadczeń na poziomie 504 zł na osobę.
Obydwie koalicje przyjęły podejście obniżania zakresu świadczeń rodzinnych, a ulga podatkowa na dzieci została zachowana w (nominalnie) niezmienionej formie przez rząd PO-PSL. Efektem reform od 2006 r. był istotny spadek opodatkowania indywidualnych dochodów z pracy - o czym pisaliśmy w artykule z 2010 r. (Labour Economics) - i ograniczenie liczby świadczeniobiorców.
Na efekty zmian z lat 2005-11 można spojrzeć bezpośrednio od strony rodziny, analizując poziom wsparcia w zależności od wysokości zarobków w rodzinie, dla przykładu - samotnego rodzica 7-letniego dziecka oraz małżeństwa z dwójką dzieci (7 i 10 lat). Porównując zindeksowany system podatków i świadczeń z 2005 r. z obowiązującym obecnie, widać, jak znacząco w ciągu ostatnich lat zmieniło się podejście do finansowego wsparcia rodzin.
Wysokość wsparcia, na jakie mogą liczyć przykładowe rodziny, uzależniona jest od wartości dochodu z pracy, który decyduje o wartości ulgi podatkowej i możliwości uzyskania świadczeń rodzinnych. W przypadku małżeństwa z dwójką dzieci najwyższa wartość wsparcia na dziecko w systemie z 2011 r. wynosi 144,23 zł miesięcznie. Tę maksymalną kwotę uzyskuje się przy płacy brutto małżonków równej 2550 zł. Zauważmy, że niewielki wzrost płacy miesięcznej (np. do 2650 zł) zmniejsza wartość pomocy państwa do 58,60 zł, czyli do 40 proc. maksymalnej kwoty. W takim łącznym ujęciu wyraźnie widać, że rodzice o względnie wysokich łącznych zarobkach powyżej 3600 zł uzyskują wsparcie w bardzo podobnej wysokości co rodzina niemająca dochodu z pracy. W obu przypadkach jest to około 90 zł na każde dziecko. Wprowadzenie ulgi podatkowej spowodowało, że wszystkie małżeństwa z dwójką dzieci i przychodem z pracy powyżej
płacy minimalnej mogą liczyć na korzyści z tego elementu systemu. Jednak tylko te rodziny, których płaca przekracza mniej więcej wartość przeciętnej płacy brutto, mogą ją w pełni wykorzystać.
Z punktu widzenia świadczeń rodzinnych różnica między 2005 r. i 2011 r. jest znacząca, gdyż zasięg zasiłku rodzinnego jest obecnie znacznie węższy. Świadczenie przysługuje do 2550 zł miesięcznie i przysługiwałoby do 3500 zł, gdyby system z 2005 r. był stosownie indeksowany. Równocześnie obecna wartość świadczenia jest realnie wyższa (wzrosła z 60,40 zł do 87,80 zł na dziecko). W starym systemie małżeństwa z dochodem powyżej 3500 zł nie otrzymywały żadnej finansowej pomocy w ramach systemu podatkowego. Sześć lat później te rodziny uzyskują takie samo wsparcie jak rodziny najuboższe.
W przypadku osób samotnie wychowujących dzieci z wynagrodzeniem zbliżonym do płacy minimalnej oba systemy nie różnią się zasadniczo. Efektem zamrożenia progów dochodowych jest utrata uprawnień do świadczeń rodzinnych rodziców mających płace od około 1300 zł do 1600 zł brutto. W rezultacie tego wsparcie dla nich było wyższe w 2005 r. Wprowadzenie ulgi na dzieci znacząco podniosło wsparcie dla pracujących samotnych rodziców, jednak na wprowadzonych zmianach najbardziej korzystają rodzice zarabiający powyżej 2350 zł brutto, gdyż przy tych wynagrodzeniach możliwe jest pełne wykorzystanie ulgi. Co ciekawe, wsparcie rodziców samotnie wychowujących dzieci o wysokich zarobkach jest prawie dwukrotnie wyższe w porównaniu z niepracującymi rodzicami.
Co partie zaoferują dzieciom i ich rodzicom? Biorąc pod uwagę świadczenia rodzinne i korzyści w systemie podatkowym, wsparcie rodzin z dziećmi znacząco wzrosło w ciągu ostatnich sześciu lat. Stało się to głównie za przyczyną wprowadzenia ulgi na dzieci w systemie podatkowym, która stała się najważniejszym elementem wsparcia. Podniesienie realnej wysokości wypłacanych świadczeń rodzinnych w latach 2006 i 2009 zwiększyło wsparcie płynące do rodzin najuboższych, jednak w absolutnych wartościach to nie one liczyć mogą na najwyższy poziom wsparcia, a dla części rodzin zmiany mogły oznaczać ograniczenie pomocy w wyniku zamrożenia progów dochodowych.
W trakcie zbliżającej się kampanii, studiując obietnice wyborcze poszczególnych partii i rozpatrując kolejne propozycje zmian, warto się zastanowić nad rolą, jaką powinno odgrywać finansowe wsparcie rodzin poprzez system świadczeń i korzyści podatkowych, oraz nad tym, jak trafnie będą one odzwierciedlać głoszone priorytety polityki w stosunku do rodzin.
Michał Myck jest doktorem nauk ekonomicznych i dyrektorem fundacji Centrum Analiz Ekonomicznych „CenEA” w Szczecinie.
Leszek Morawski jest adiunktem na Wydziale Nauk Ekonomicznych Uniwersytetu Warszawskiego i starszym analitykiem w fundacji CenEA.
We wrześniu 2011 r. fundacja CenEA opublikuje raport przedwyborczy ze szczegółową analizą konsekwencji zmian w systemie podatkowo-świadczeniowym w okresie dwóch ostatnich kadencji Sejmu oraz analizę najważniejszych propozycji wyborczych w tym zakresie (www.cenea.org.pl).