Z badania przeprowadzonego przez Deloitte w dwunastu krajach wynika, że połowa badanych odczuła wpływ rosnących kosztów leczenia na ich
budżet domowy. W efekcie ograniczają inne swoje potrzeby, aby sfinansować leczenie. Rezygnują z wydatków na żywność, paliwo, części kosztów mieszkaniowych i edukacyjnych - wynika z badania firmy doradczej Deloitte. Inni zamiast szukać oszczędności gdzie indziej, pomimo choroby rezygnują z leczenia.
Przez rok zrobiła tak połowa Amerykanów. Powód? Brak pieniędzy. W tym samym czasie jedna trzecia Amerykanów i aż połowa Brazylijczyków oraz Belgów poprosiła lekarza o tańsze odpowiedniki popularnych leków. Powód identyczny.
W Polsce sytuacja wygląda podobnie. - Główne wnioski z badania mogą być także odpowiednio odniesione do polskiego rynku, musimy jednak pamiętać o jego specyfice i szczególnej sytuacji publicznego systemu opieki zdrowotnej w naszym kraju. Kryzys wymusza oszczędności w każdej dziedzinie, a mimo to prywatnego lekarza wybieramy coraz częściej. A jeżeli więcej wydajemy na opiekę zdrowotną, w tym prywatną, to musimy zrezygnować z czegoś innego - mówi Michał Kłos z Deloitte.
Polacy szukają również oszczędności przy zakupie leków. Starają się kupić tańsze leki niż te, które przepisują im lekarze. - W Polsce do wyboru tańszego zamiennika dochodzi częściej na etapie obrotu aptecznego, niż podczas wizyty lekarskiej. Dopuszczalność zamiany leku przez aptekarza wynika z przepisów prawa, a pacjenci z tej możliwości korzystają - mówi Kłos.
Zdaniem wielu ankietowanych przez Deloitte systemy opieki zdrowotnej są niesprawne i marnują pieniądze obywateli. Twierdzi tak ponad połowa Amerykanów. Przede wszystkim krytykują nadmierną biurokrację. Do polskiej służby zdrowia zarzuty są podobne. - Polscy pacjenci mogą mieć obawy co do czasu oczekiwania na realizację określonych świadczeń w ramach publicznego systemu opieki zdrowotnej oraz dostępności do badań specjalistycznych. Ta niepewność co do publicznego systemu opieki zdrowotnej przekłada się m.in. na rozwój prywatnej opieki medycznej - ocenia ekspert Deloitte.
Jak to poprawić? - Jednym ze sposobów jest dalsze dążenie do coraz bardziej racjonalnego wykorzystywania środków. Chodzi o racjonalizację zamówień i obniżenie poziomu zapasów oraz maksymalne wykorzystanie posiadanego sprzętu specjalistycznego. Ważne jest również szersze zatrudnianie kadry menedżerskiej do zarządzania placówkami opieki zdrowotnej w miejsce kadry medycznej. To nie tylko wprowadzi nową jakość w zarządzaniu, ale pozwoli w pełni wykorzystać umiejętności lekarzy w tych dziedzinach, w których się specjalizują, zamiast poświęcać ich czas na administrację - tłumaczy Kłos.