Biznes Ludzie Pieniądze

Importerzy gazu biją się o dostęp do gazociągu jamalskiego

Andrzej Kublik
07.10.2011 , aktualizacja: 06.10.2011 20:24
A A A Drukuj
Cztery firmy chcą gazociągiem jamalskim importować do Polski ok. 5,5 mld m sześc. gazu rocznie, ponad dwa razy więcej, niż to możliwe technicznie.
Gazociąg jamalski
Fot. SERGEI GRITS AP
Gazociąg jamalski
Od 1 listopada z tranzytowego gazociągu jamalskiego z Rosji do Niemiec będą mogli korzystać nie tylko Gazprom i PGNiG, ale także ich konkurenci. Jamalską rurę otworzyła dla nich podpisana umowa gazowa rządów Polski i Rosji. Pod naciskiem Komisji Europejskiej ustalono, że bezpośredni zarząd nad gazociągiem przejmie polska państwowa firma Gaz-System. A także, że jeśli rura nie będzie wykorzystywana w 100 proc. przez Gazprom i PGNiG (tak jak teraz), to wolne moce Gaz-System udostępni konkurencji.

Największe zainteresowanie importerów wzbudził tzw. wirtualny rewers. Chodzi o sytuację, kiedy firma handlująca gazem zamówi "wirtualny" transport z Niemiec np. do odbioru we Włocławku, a tu "wirtualną" partię gazu wymieni na gaz fizycznie dostarczony do Włocławka z Rosji. W ten sposób można pozostawiać w Polsce gaz przesyłany tranzytem dla odbiorcy w Europie Zachodniej.

Wczoraj Gaz-System ogłosił, że dostał wnioski od pięciu firm, które chcą podpisać umowy o rewersie. Jedna chce tylko sprowadzić 465 mln m sześc. gazu przez dwa ostatnie miesiące 2011 r. Ale cztery chcą podpisać umowy od 2012 do 2015 i importować w sumie ok. 5,5 mld m sześc. gazu rocznie. To jedna trzecia obecnego zużycia gazu w Polsce!

Sęk w tym, że teraz korzystając z rewersu, można do Polski sprowadzić z Rosji tylko 2,3 mld m sześc. gazu rocznie i Gaz-System będzie musiał obciąć oczekiwania importerów. Kto złożył te wnioski, Gaz-System nie ujawnił.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy