Biznes Ludzie Pieniądze

Jak zachęcić do inwestycji w infrastrukturę Unii

Tomasz Bielecki, Bruksela
20.10.2011 , aktualizacja: 19.10.2011 21:28
A A A Drukuj
Bruksela chce skusić m.in. fundusze emerytalne i ubezpieczeniowe do inwestowania w projekty infrastrukturalne. - Możemy dzielić z nimi ryzyko przy takich inwestycjach - powiedział w środę komisarz UE ds. walutowych i gospodarczych Olli Rehn.
Komisja Europejska promuje pomysł prywatnych "obligacji inwestycyjnych", czyli papierów korporacyjnych emitowanych w celu sfinansowania inwestycji np. w koleje czy drogi. Inwestorzy prywatni, którzy podejmowaliby się np. budowy drogi w zamówieniu publicznym, emitowaliby obligacje, które - dla podniesienia ich atrakcyjności - byłyby objęte częściowymi gwarancjami z budżetu UE (za pośrednictwem Europejskiego Banku Inwestycyjnego).

Nowe obligacje są ogólnikowo wpisane w projekt unijnego budżetu na lata 2014-20, ale Komisja chce pilotażowo wprowadzić je już w latach 2012-13. Projekty infrastrukturalne, które mogłyby liczyć na współfinansowane z obligacji inwestycyjnych, będą musiały być zatwierdzane przez Radę UE i europarlament. - Liczymy, że dzięki nowym obligacjom zwiększymy zainteresowanie inwestycjami, które przynoszą zysk w długim terminie. Fundusze emerytalne lub ubezpieczeniowe są naturalnymi kandydatami - mówił wczoraj komisarz Olli Rehn.

Komisja szacuje, że w UE do 2020 r. będzie potrzebne od 1,5 do 2 bln euro na takie inwestycje w energetyce, transporcie, telekomunikacji, które zniosłyby infrastrukturalne bariery w jednolitym rynku UE, m.in. dzięki połączeniom drogowym i łącznikom energetycznym.

W tym celu Komisja Europejska sprecyzowała wczoraj - oprócz pomysłu obligacji inwestycyjnych - pochodzący z czerwcowego projektu budżetu UE projekt nowego funduszu infrastrukturalnego "Connecting Europe" - CEF (polska nazwa "Łącząc Europę"). CEF ma dysponować 50 mld euro na współfinansowanie kluczowych, głównie ponadgranicznych projektów w infrastrukturę. - Jasne, że dla polityków budowa dwóch dróg w ich kraju bywa atrakcyjniejsza niż ponadgraniczny światłowód. Chcemy temu zaradzić - mówił wczoraj José M. Barroso, szef Komisji Europejskiej.

Lista inwestycji CEF przewiduje możliwość współfinansowania sieci dróg i kolei łączących Warszawę z Tallinem, modernizacji połączenia Gdynia - Katowice i trasy kolejowej z Katowic do Brna. Na pomoc mogłyby też liczyć m.in. projekty na trasie Warszawa - Poznań oraz projekt połączenia drogowego i kolejowego z Wrocławia do Drezna. Polska skorzystałaby z pięciu na osiem priorytetowych połączeń gazowych i elektrycznych. Na liście znajduje się m.in. korytarz gazowy Północ-Południe, w ramach którego interkonektory mają połączyć region Bałtyku, Adriatyku, Morza Egejskiego i Morza Czarnego. Na znaczeniu zyskałby gazoport w Świnoujściu.

Mimo to Polska jest sceptyczna wobec funduszu CEF zarządzanego z Brukseli, który - to zarzut nie tylko nasz - dublowałby obecne mechanizmy przydzielania funduszy z polityki spójności oraz wprowadzał dwa różne poziomy współfinansowania dla projektów w tym samym kraju. Ponadto jest ryzyko, że system konkursów o pieniądze z CEF promowałby bogatsze kraje. Niewykluczone, że kiedy skończy się polska prezydencja (narzucająca neutralność), Polska spróbuje utrącić projekt CEF.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy