Niestety, wygląda na to, że Palikot postanowił zacząć produkować nowe absurdy. Rzecznik klubu jego ugrupowania Andrzej Rozenek zapowiedział złożenie projektu nowelizacji kodeksu postępowania cywilnego, który miałby nie dopuścić do licytowania mieszkań, których właściciele przestali spłacać kredyt hipoteczny. Rozenek precyzuje, że taką ochroną byliby objęci wyłącznie ci kredytobiorcy, którym groziłaby utrata dachu nad głową.
Palikot doskonale zdaje sobie sprawę, że takiego rozwiązania nie przeforsuje w Sejmie.
Gra toczy się o zyskanie przychylności 700 tys. kredytobiorców, którzy - jak stwierdził Rozenek - "nie będą musieli drżeć w strachu przed bezdomnością". Mojej przychylności Ruch Palikota nie zyska. To, co on proponuje, zdemolowałoby rynek
kredytów hipotecznych - żaden bank nie pożyczyłby pieniędzy na zakup
mieszkania.
Januszu Palikocie, Andrzeju Rozenku, nie idźcie tą drogą. Wyrzućcie ze swoich szeregów Piotra Ikonowicza, idola współczesnych polskich lewaków, który podsuwa wam takie szkodliwe społecznie i gospodarczo pomysły. Ikonowiczowi nawet za rządów SLD nie udało się ich wcielić w życie. To działanie na szkodę niezamożnych rodzin, które marzą o samodzielnym lokum. Nikt nie zbuduje czynszówki, jeśli nie będzie mógł wyeksmitować lokatora niepłacącego czynszu. A właśnie mieszkań na wynajem potrzeba w kraju najwięcej.
Zdaję sobie sprawę, że tysiące polskich rodzin drży z obawy, że może trafić na bruk. Dlatego Ruch Palikota mógłby powalczyć o zwiększenie wydatków budżetowych na budownictwo czynszowe i socjalne, choćby kosztem programów wsparcia budownictwa własnościowego. Gdyby tanich czynszówek było więcej, mniej rodzin zadłużałoby się po uszy, kupując mieszkania. Z kolei eksmitowani mieliby zapewniony dach nad głową do czasu, aż staną na nogi. Przydałoby się również więcej bezpłatnych mieszkaniowych poradni prawnych oraz reaktywowania biur, które pomagałyby w zamianie mieszkań np. emerytom. Budżet mógłby takie poradnie i biura dofinansować.
Na wiecu pierwszomajowym w 2003 r. Ikonowicz i jego towarzysze krzyczeli: "Rewolta, rewolta, rewolta robotnicza! To nasza odpowiedź na plan Balcerowicza!". Jeśli Janusz Palikot nie podziękuje swojemu nowemu doradcy ds. wykluczonych za współpracę, będzie to oznaczało, że skanduje to hasło razem z nim.