Biznes Ludzie Pieniądze

Białoruska waluta po uwolnieniu kursu straciła 52 proc. wartości do dolara

Andrzej Kublik, Andrzej Poczobut, Grodno
21.10.2011 , aktualizacja: 21.10.2011 11:44
A A A Drukuj
Po uwolnieniu kursu białoruski rubel stracił 52 proc. na wartości do dolara. Białorusini zbiednieli i rząd zapowiada im jeszcze zaciskanie pasa
Białorusini czekają w kolejce do kantoru bankowego w Mińsku
Fot. Sergei Grits AP
Białorusini czekają w kolejce do kantoru bankowego w Mińsku
Od wczoraj oficjalny kurs białoruskiego rubla jest ustalany w sposób rynkowy, na giełdzie walutowej. W ten sposób Mińsk skończył z obowiązującym od połowy września system dwóch kursów. Na zamkniętych przetargach Narodowy Bank Białorusi ustalał oficjalny niższy kurs, za który sprzedawano dewizy na import ropy i gazu oraz lekarstw. Pozostali importerzy mogli kupić dewizy na otwartych przetargach, gdzie dolar kosztował 60 proc. drożej.

Uwolnienie kursu oznaczało w praktyce dewaluację białoruskiej waluty. Wczoraj za 1 dolara trzeba było zapłacić 8680 rubli, o 52 proc. więcej niż w środę. Białoruski rubel osłabił się też wobec innych walut. Wczoraj według oficjalnego kurs za 1 złoty trzeba było zapłacić 2739 rubli, prawie tysiąc rubli więcej niż w środę.

Na początku roku za 1 dol. zgodnie z oficjalnym kursem trzeba było zapłacić 3 tys. rubli. Teraz niemal trzy razy więcej. A to znaczy, że ludność Białorusi gwałtownie zbiedniała. We wrześniu według oficjalnych statystyk przeciętna emerytura na Białorusi wynosiła ok. 720 tys. rubli. Przy obecnym kursie to zaledwie 82 dolary.

Pierwszy raz Mińsk zdewaluował rubla o ponad 50 proc. pod koniec maja, gdy białoruski rynek finansowy znalazł się w kryzysie z powodu deficytu dewiz. Ale dewiz nie przybyło, za to rozkręciła się inflacja. Od początku roku do końca września ceny skoczyły o 75 proc.

- Władze same nakręcają spiralę inflacyjną. Pod koniec września prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka o 28 proc. podniósł płace w sferze budżetowej, zaraz potem podniesiono także zasiłki socjalne. Inflacyjne skutki tych decyzji będzie można odczuć w listopadzie i grudniu. I niewykluczone, że Łukaszenka dodrukuje jeszcze rubli, by po podwyżkach uspokoić nastroje społeczne - powiedział nam Kamil Kłysiński, ekspert Ośrodka Studiów Wschodnich.

Wczoraj bank centralny Białorusi zapowiedział, że wycofa z obiegu banknot o nominale 10 rubli i zamówił pierwsze banknoty o nominale 200 tys. rubli.

- Unifikacja kursu walutowego białoruskiego rubla jest podstawowym krokiem dla stabilizacji sytuacji na rynku walutowym. Dzięki temu wszystkie podmioty gospodarcze będą miały jednakowe warunki działalności. Zniknie możliwość finansowania przedsiębiorstw państwowych, które mogły kupować walutę na tzw. giełdach ministerskich po kursie oficjalnym, kosztem przedsiębiorstw prywatnych, które musiały kupować walutę po kursie rynkowym - wskazuje ekspert Fundacji FOR Aleś Alachnovie. Ale podkreśla też: - Opieszałe i nieprofesjonalne działania władzy już doprowadziły do pogłębienia kryzysu walutowego, który przerodził się w kryzys gospodarczy. Białoruska gospodarka jest bardzo importochłonna, dlatego dzisiejsza dewaluacja znowu napędzi spiralę inflacyjną i w perspektywie dalszą dewaluację, bo rezerwy walutowe Białorusi są niewystarczające dla stabilizacji kursu . Jeżeli Białoruś nie zacznie reformować gospodarkę, to grozi jej pogłębienie kryzysu gospodarczego, który może doprowadzić do bankructwa wielu prywatnych i państwowych przedsiębiorstw oraz niewypłacalności kraju .

Wczoraj władze Białorusi zapowiedziały już, że będą podwyżki cen paliw i opłat komunalnych, a w przyszłym roku będzie się żyło skromnie. Wstrzymano też finansowanie budownictwa mieszkań - "na rok czy dwa".

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    15 głosów