Zdaniem politologa na pozycję Merkel wpływa nie tylko siła niemieckiej gospodarki. - W Unii Europejskiej jest obecnie bardzo niewielu znaczących liderów, którzy nie budzą kontrowersji. Francuski prezydent Nicolas Sarkozy musi przede wszystkim walczyć o reelekcję w przyszłym roku i drży o
rating Francji. Z kolei brytyjski premier David Cameron rządzi krajem spoza
strefy euro, co osłabia jego wpływy - argumentował Langguth na spotkaniu z zagranicznymi dziennikarzami.
Ekspert zauważył też, że na szczycie strefy euro w zeszłym tygodniu Merkel przekonała pozostałe kraje - częściowo wbrew Francji - do poparcia niemieckich postulatów dotyczących funduszu stabilizacji euro EFSF i redukcji greckiego długu, za co chwalili ją niemieccy komentatorzy.
W Unii Europejskiej brakuje dream teamu Według politologa Merkel ma też najlepszą sieć osobistych kontaktów w UE. - Pomogła przeforsować kandydaturę José Barroso na szefa Komisji Europejskiej, również jej pomysłem było powołanie Hermana Van Rompuya na przewodniczącego Rady Europejskiej. Merkel łączą też dobre, osobiste relacje z Donaldem Tuskiem, premierem Polski, który pełni obecnie rotacyjne przewodnictwo w Radzie UE - powiedział Langguth.
W jego ocenie w UE brakuje obecnie takiego dream teamu liderów, jaki niegdyś tworzyli kanclerz Helmut Kohl z prezydentem Francji Françcois Mitterrandem i byłym szefem KE Jacques'em Delorsem.
Merkel proeuropejska "z rozsądku, a nie z serca" Zdaniem Langgutha cała operacja ratowania euro może jednak okazać się poważnym problemem dla niemieckiej kanclerz w polityce wewnętrznej. Opublikowany w środę sondaż ośrodka Forsa dla tygodnika "Stern" pokazał, że 46 proc. mieszkańców Niemiec źle ocenia działania Merkel podjęte w odpowiedzi na kryzys w
strefie euro. Dobre noty wystawiło pani kanclerz 42 proc. respondentów. Z kolei 50 proc. oceniło, że Merkel nie powinna pozostać na fotelu kanclerza po
wyborach parlamentarnych w 2013 r.
- Ratowanie euro jest obecnie głównym zajęciem Angeli Merkel, przez co zaniedbuje inne dziedziny. Dlatego chce jak najszybciej pozbyć się tego tematu, by nie przysłonił wyborów parlamentarnych w 2013 roku - przyznał Langguth. -
Niemcy bardzo niechętnie postrzegają swą rolę największego płatnika w Europie.
Ekspert dodał, że Merkel jest proeuropejska "bardziej z rozsądku niż z serca". - Zdaje sobie sprawę, że polityka europejska jest ważna i że tylko zintegrowana Europa może liczyć się w świecie - ocenił.