Projekt sieci szerokopasmowej dla województw: lubelskiego, podkarpackiego, podlaskiego, świętokrzyskiego i warmińsko-mazurskiego to największa inwestycja teleinformatyczna w Europie finansowana ze środków UE. Jej wartość to ponad 1,4 mld zł.
- Projekt ten zmieni rzeczywistość telekomunikacyjną na tym obszarze. 90 proc. gospodarstw i 100 proc. przedsiębiorców będzie mieć dostęp do szybkiego internetu. Dzięki tej inwestycji dla kolejnych mieszkańców Polski wschodniej internet przestanie być luksusem, a stanie się codziennością - zaznacza minister rozwoju regionalnego
Elżbieta Bieńkowska.
Jej resort jako pierwszy w Polsce zakończył etap notyfikacji i uzyskał zgodę Brukseli na pomoc publiczną w tego typu projektach. Tym samym unijni urzędnicy uznali, że projekt nie naruszy konkurencji na rynku telekomunikacyjnym.
Radości nie ukrywa Anna Streżyńska, prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej: - To dla nas wielka chwila, ale nie jest to koniec, lecz dopiero początek wysiłku, który trzeba włożyć w budowę sieci - zaznacza. Jej zdaniem główna
praca, czyli wybór partnerów, projektowanie i budowanie, dopiero teraz się zacznie. - Cieszymy się natomiast, że tryb notyfikacji został przetarty i teraz z innymi notyfikacjami sieci szerokopasmowych pójdzie łatwiej - dodaje Streżyńska.
Jak zaznacza wiceminister rozwoju regionalnego Iwona Wendel, projekt obejmie ponad 100 tys. km kw. - Powstanie ponad 10 tys. km światłowodów i ponad 1 tys. węzłów szkieletowo-dystrybucyjnych umożliwiających dalszą dystrybucję internetu w całej Polsce wschodniej - zaznacza.
Właścicielem tej sieci będzie każde z pięciu województw na swoim terenie. Zostaną powołani operatorzy infrastruktury, którym nie wolno będzie świadczyć usługi detalicznej na rynku. W imieniu województwa będą zarządzać tą siecią, administrować i świadczyć usługi hurtowe na rynku.
Jak dodaje wiceminister Wendel, w ramach projektu planowane są również szkolenia dla osób zagrożonych "wykluczeniem cyfrowym" na terenie Polski wschodniej, w których weźmie udział ponad 7,6 tys. osób. Skierowane one będą do ludzi powyżej 45. roku życia i z niskim wykształceniem.
- To nie będzie darmowy internet. Z pieniędzy publicznych budujemy sieć dystrybucyjną, a do niej będą podłączeni operatorzy, którzy zechcą świadczyć usługi na tamtym terenie. Sieć jest zbudowana w modelu otwartym, każdy będzie miał prawo na równych prawach używać tej sieci. Ceny będą rynkowe - wyjaśnia Iwona Wendel.
Zgodnie z przygotowanym programem projekt powinien zostać zakończony w grudniu 2014 r. plus rok na rozliczenie, czyli do końca 2015 r.