Oprócz Rostowskiego, Pawlaka i Sawickiego swoje stanowisko utrzymała także minister rozwoju regionalnego, Elżbieta Bieńkowska. Zupełnie nowym resortem w rządzie Donalda Tuska pokieruje Michał Boni, dotychczasowy przewodniczący Komitetu Stałego Rady Ministrów. Obejmie funkcję ministra administracji i cyfryzacji, wydzieloną z dotychczasowego MSW.
Michał Boni: Administracja musi być przyjazna człowiekowi Zmiana ministra w resorcie skarbu Z Ministerstwa Skarbu Państwa odchodzi Aleksander Grad. Jego miejsce zajmie dotychczasowy zastępca, Mikołaj Budzanowski. Ma43 lata, zrobił jedną z najszybszych karier w rządzie PO. Z wykształcenia historyk i archeolog. Pracował w małopolskim Urzędzie Marszałkowskim, później jako doradca polskiej delegacji w Parlamencie Europejskim. Od 2008 r. dyrektor departamentu w resorcie środowiska, potem dyrektor w Ministerstwie Skarbu. Od 2009 wiceminister skarbu. W obu resortach rzucany na najtrudniejsze "frontowe" odcinki. W środowisku odpowiadał za klimat, w skarbie- za energetykę i sektor ropy i gazu. Jego słabością może być to, że nigdy nie pracował w biznesie i słabo zna rynki finansowe. Lekarz ministrem pracy w walce z
bezrobociem Zmiana nastąpiła także w zarządzanym w koalicji przez PSL Ministerstwie Pracy i Polityki Społecznej. Jolantę Fedak zastąpił Władysław Kosiniak-Kamysz, desygnowany przez PSL. - Plany? - Chcę zacząć od przyjrzenia się poszczególnym instrumentom walki z bezrobociem. Sprawdzimy, które z nich są najskuteczniejsze - staże, kursy, szkolenia czy finansowanie nowych miejsc pracy i na nie będę chciał postawić - powiedział nam Kosiniak-Kamysz.
Kosiniak-Kamysz jest internistą w krakowskim szpitalu im. J. Dietla, któremu szefuje jego ojciec Andrzej - były minister zdrowia i opieki społecznej w rządzie Tadeusza Mazowieckiego. To on stworzył KRUS - osobny system ubezpieczeniowy dla rolników.
W zeszłorocznych wyborach samorządowych Kosiniak-Kamysz dostał się do rady miejskiej Krakowa z listy Komitetu Wyborczego Wyborców Jacka Majchrowskiego. Otrzymał 763 głosy, najwięcej po Majchrowskim. Pracuje w komisjach: zdrowia i profilaktyki oraz uzdrowiskowej, mienia i przedsiębiorczości, rodziny i polityki społecznej. Jednak jak powiedział Jan Guz szef OPZZ, minister jest mu... nieznany. Zdaniem Guza ministra czekają bardzo poważne wyzwania, a reformując sferę emerytalną powinien uwzględniać polską specyfikę.
Jan Guz: Znak zapytania nad ministrem pracy Zaskoczenia nie kryje też Wiktor Wojciechowski, główny ekonomista Invest-Banku: - Ta osoba jest mało znana lub prawie nieznana opinii publicznej. Mam wątpliwości, obawiam się, że będzie to stanowisko fasadowe - komentuje nominację Kosiniaka-Kamysza.
Z PSL związany od 2000 r. Brał udział w kolejnych dziesięciu kampaniach ludowców. - Roznosiłem ulotki, rozlepiałem plakaty, zbierałem podpisy pod naszymi listami - mówi "Gazecie". Tworzył młodzieżówkę ludowców, przez kilka lat sam jej szefował. W partii doszedł do stanowiska sekretarza generalnego.
Wicepremiera Waldemara Pawlaka poznał jako
dziecko w 1993 r., kiedy ten po raz pierwszy został premierem. Lepiej poznali się w 2005 r., kiedy Pawlak został ponownie szefem ludowców. Dwa lata później miał wejść do rządu Tuska - miał zaledwie 26 lat. Odmówił, a ministerstwo przypadło Jolancie Fedak.
- Byłem za młody, chciałem zrobić
doktorat i specjalizację - tłumaczy "Gazecie". Udało się w zeszłym roku. Doktorat napisał u prof. Tomasza Guzika, najmłodszego - zaledwie 36-letniego - belwederskiego profesora medycyny w Polsce, zdobywcy polskiego medycznego Nobla za zeszły rok.
Zasiada w radzie nadzorczej hotelu "Azoty" w Ustce i spółki budowlanej Parster z Parczewa.
Plany? - Chcę zacząć od przyjrzenia się poszczególnym instrumentom walki z bezrobociem. Sprawdzimy, które z nich są najskuteczniejsze - staże, kursy, szkolenia czy finansowanie nowych miejsc pracy i na nie będę chciał postawić - mówi "Gazecie" Kosiniak-Kamysz.
Zmiana ministra środowiskaNowy resort w miejsce Ministerstwa Infrastruktury Ministerstwo Infrastruktury zostało zastąpione przez Ministerstwo Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej. Szefem resortu zostanie Sławomir Nowak, jeden z najważniejszych polityków PO. W latach 2007-2009 pełnił funkcję szefa gabinetu politycznego Donalda Tuska. Po objęciu urzędu prezydenta przez Bronisława Komorowskiego został sekretarzem stanu w jego kancelarii do spraw kontaktów z rządem i prezydentem.
- Niepokojące są decyzje kadrowe dotyczące nowego ministerstwa. Na tym stanowisku potrzebny jest doświadczony fachowiec, a słyszę, że resort obejmie Sławomir Nowak, czyli osoba przypadkowa. Ministrem musi być oczywiście osoba umocowana w rządzie, ale także przygotowana merytorycznie. Przed ogłoszeniem składu gabinetu słyszeliśmy, że Sławomir Nowak może zająć się sportem... Tak nie może być. Od sportu są fachowcy i transportem też powinna zająć się osoba przygotowana, a nie ucząca się przez pół kadencji, o co w tej branży chodzi. Ja widziałem na tym stanowisku Janusza Piechocińskiego, który jest przygotowany perfekcyjnie, ale najwyraźniej PSL nie miało szansy na ten urząd - mówi prof. Włodzimierz Rydzkowski z UG.
Cały komentarz prof. Włodzimierza Rydzkowskiego To nowa dziedzina dla tego niespełna 37-letniego polityka z Gdańska. Ukończył
studia z politologii w 2000 r., a początkowo zbierał doświadczenia w branży reklamowej i medialnej. Jako student w 1994 r. zakładał własną agencję reklamową, a w latach 1999-2002 był prezesem agencji reklamowej "Signum Promotion". Potem został wiceprezesem Radia Gdańsk. W działalności politycznej związany najpierw z Kongresem Liberalno-Demokratycznym, potem z Unią Wolności, a następnie z Platforma Obywatelską.
Od 2007 do 2009 r. był szefem gabinetu politycznego premiera Donalda Tuska i ministrem w jego kancelarii. Potem przez dwa lata był wiceszefem klubu parlamentarnego PO, w 2010 r. został przewodniczącym PO na Pomorzu, a następnie zamienił to stanowisko na fotel ministra ds. kontaktów z rządem i parlamentem w kancelarii prezydenta Bronisława Komorowskiego. W październikowych wyborach został posłem na czwartą kadencję Sejmu.
Plany drogowe Sławomir Nowak przedstawiał w grudniu 2008 r., zapowiadając budowę drogi ekspresowej S6 z Gdańska do Słupska. - W zasadzie od ręki zaczynamy budowę S6. Do 2012 r. powinna być gotowa - zapowiadał wtedy Nowak. Jednak dotąd nie rozpisano nawet
przetargu na tej trasy o długości 69 km, wycenianej na astronomiczną kwotę ok. 6,5 mld zł.
Nowy minister środowiska Stanowiska ministra środowiska nie utrzymał Andrzej Krajewski. Zastąpi go Marcin Korolec, obecnie pełniący funkcję podsekretarza stanu w kierowanym przez Waldemara Pawlaka Ministerstwie Gospodarki.
Bezpartyjny, ceniony przez wszystkich kolejnych ministrów gospodarki. Odpowiadał za bardzo trudne rozmowy z UE, m.in. w sprawie dyrektywy usługowej oraz z ramienia resortu gospodarki - kwestie klimatyczne.
Marcin Korolec , bezpartyjny urzędnik, ma53 lata. Od 2005 r. wiceminister gospodarki ściągnięty do resortu jeszcze przez SLD-owskiego ministra Jacka Piechotę. Jeden z nielicznych polskich absolwentów elitarnej francuskiej "kuźni kadr" Ecole National de Administration. Był też asystentem Jana Kułakowskiego pierwszego polskiego negocjatora warunków naszego wstąpienia do UE.
Ceniony przez wszystkich kolejnych ministrów gospodarki. Odpowiadał za bardzo trudne rozmowy z UE, m.in. w sprawie dyrektywy usługowej oraz z ramienia resortu gospodarki- kwestie klimatyczne.
Jak powiedział Donald Tusk, jest on jedną z najbardziej kompetentnych osób w kwestiach gospodarki i klimatu nie tylko w Polsce, ale i całej UE. Premier podkreślił, że był wiceministrem gospodarki, który odpowiadał za te sprawy, dlatego jego osoba będzie mądrą syntezą kwestii gospodarczych, klimatycznych i energetycznych.
Negocjacje o obsadę urzędów pomiędzy koalicjantami nie były łatwe. Donald Tusk ogłosił obsadę stanowisk z pół godzinnym opóźnieniem, tłumacząc się toczonymi do ostatniej chwili rozmowami z wicepremierem Waldemarem Pawlakiem dotyczącymi obsady stanowisk podsekretarzy stanu.
Pełny skład nowego rządu