Biznes Ludzie Pieniądze

Wspólne stawki podatków? Zbyteczne

Leszek Baj, Piotr Skwirowski
30.11.2011 , aktualizacja: 29.11.2011 21:06
A A A Drukuj
Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski mówi jasno, że stawki podatków VAT czy dochodowego powinny być ustalane przez państwa, a nie narzucane przez Unię Europejską. Ekonomiści: ma rację, bo liczy się efekt wspólnej polityki fiskalnej, czyli zrównoważone finanse publiczne i niskie zadłużenie
Punkt informacji o podatku VAT w warszawskim urzędzie skarbowym przy ul. Stawki 2.
Fot. Bartosz Bobkowski / AG
Punkt informacji o podatku VAT w warszawskim urzędzie skarbowym przy ul. Stawki 2.
W poniedziałkowym przemówieniu w Berlinie minister Sikorski powiedział m.in.: "Im więcej władzy i legitymizacji przekażemy instytucjom federalnym, tym państwa członkowskie powinny być bardziej utwierdzane w przekonaniu, że niektóre prerogatywy, takie jak szeroko pojęte kwestie: tożsamości narodowej, religii, stylu życia, moralności publicznej oraz stawek podatku dochodowego i podatku VAT, powinny na zawsze pozostać w gestii państw. Nasza jedność nie ucierpi na różnicach w godzinach pracy lub zapisach prawa rodzinnego".

Dyskusja o harmonizacji części podatków w Unii Europejskiej trwa od dawna. Kilka lat temu kraje naszego regionu mocno obniżały stawki podatków od dochodów firm, aby przyciągnąć do siebie inwestorów zagranicznych. To samo zrobiła np. Irlandia (ma CIT na poziomie 12,5 proc., dla porównania - podstawowa stawka we Francji to 33,3 proc.). A to bardzo nie podobało się krajom starej Unii, zwłaszcza Niemcom i Francji, z których firmy przenosiły działalność do innych krajów. To wtedy pojawiły się pomysły ujednolicenia podatków dochodowych od firm w ramach UE.

W czasie obecnego kryzysu okazało się, że unia monetarna jest niekompletna bez dalszego zacieśniania współpracy fiskalnej oraz politycznej. Pomysły o wspólnej polityce podatkowej odżyły. W sierpniu kanclerz Niemiec Angela Merkel oraz francuski prezydent Nicolas Sarkozy ustalili, że będą dążyli do harmonizacji podatku dochodowego od firm w Niemczech i Francji (chodzi na początek o ujednolicenie bazy podatkowej).

Od razu pojawiły się sceptyczne głosy, że takie zakusy mogą prowadzić do częściowego odbierania możliwości podejmowania suwerennych decyzji przez poszczególne kraje.

Eksperci w samym ujednoliceniu bazy nie widzą jeszcze nic złego. - Jestem za ujednoliceniem zasad ustalania podstaw wymiaru podatku w ramach Unii Europejskiej. W ramach solidarności europejskiej należałoby do tego dążyć - powiedziała "Gazecie" Irena Ożóg, była wiceminister finansów, szefowa kancelarii Ożóg i Wspólnicy. Jednolita podstawa opodatkowania w ramach UE gwarantowałaby podatnikowi takie same zasady opodatkowania w różnych krajach Unii. Zdaniem Ożóg wprowadzenie takiej jednolitej podstawy dawałoby względną stabilność przepisów. - Stabilność to bardzo ważna sprawa dla biznesu. Daje poczucie bezpieczeństwa w kontaktach z organami podatkowymi - tłumaczy.

Ale dodaje: - Nie widzę potrzeby, żeby ujednolicać stawki podatkowe w ramach Unii Europejskiej. Stawki powinny zostać w gestii poszczególnych państw. Jako element swoistej konkurencji podatkowej

Tego samego zdania jest Ryszard Petru, główny doradca ekonomiczny demosEUROPA i szef rady nadzorczej DI Investors. - Zgadzam się z ministrem Sikorskim. Nie widzę powodów, dlaczego głębsza współpraca w prowadzeniu polityki fiskalnej w UE miałaby oznaczać ujednolicanie stawek podatków - mówi. Jego zdaniem liczy się efekt działań fiskalnych poszczególnych krajów, czyli zrównoważone finanse publiczne oraz spadający dług publiczny.

Zdaniem Ożóg można się jedynie zastanowić nad wprowadzeniem widełek dla stawek podatkowych. Zwraca uwagę, że ujednolicona podstawa opodatkowania i jednolite zasady podatkowe obowiązują w przypadku VAT. Tu wprowadzono widełki, w ramach których kraje mogą stosować swoje własne stawki VAT.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    5 głosów

Skomentuj:

Zaloguj się. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (4)

  • intel-e-gent

    0

    Naturalnym krokiem przy jednoczeniu UE w państwo federalne będzie harmonizacja podatków dochodowych czy pośrednich. Konkurować zawsze można podatkami od nieruchomości itp.
    Jednolite stawki podatkowe i jednolite zasady np. ubezpieczeń społecznych, ułatwiłyby migrację zwykłym obywatelom. No, ale utrudniłyby biznesowi, dlatego eksperci są przeciw. ;)

    Lewy Sierpowy - lewicowy punkt widzenia
    lewysierpowy.blox.pl

  • newyorkopen

    0

    Pani Ożóg super ekspert i obrońca pokrzywdzonych. Gdy była ministerem finansów ( vice) wsławiła się napisaniem interpretacji korzystnej dla budżetu, wbrew wcześniej ogłaszanym przez jej podległych dyrektorów interpretacjom korzystnym dla przedsiębiorców. Zresztą zgodnych ze zdrowym rozsądkiem. Usprawiedliwiał ją niejaki Adam Szejnfeld, inny obrońca przedsiębiorców, który dla nich nic nie zrobił, bo z czyich podatków by żył ?
    Chodziło m.in. o objęcie przedsiębiorców prawem do płacenia zryczałtowanego podatku dochodowego od najmu, który nie był prowadzony w ramach działalności.
    I to babsko ma się jeszcze czelność produkować w mediach !!!???. Podatnicy, skrzywdzeni podatnicy, tak łatwo nie zapominają.

  • skilt

    0

    p. Sikorski nie zna się na ekonomii a poza tym przedstawia tzw. "zlecenie": jeżeli zintegrowana EU ma stanowić całość, to podatki muszą być identyczne w każdej części EU bo:
    - przecież będziemy musieli (RP jakiśtamnumer) zapłacić za ten kryzys a przecież nie da się wszystkiego upchnąć w VAT
    - zróżnicowane opodatkowanie będzie powodować "wyciekanie" przemysłu z Francji, Niemiec, Holandii, etc do takiej np. RP jakiśtamnumer i oczywiście rządzący Francji, Niemiec, Holandii, etc musieliby być idiotami gdyby się na takie coś godzili
    - nie może być tak, że kraje EU wprowdzają jakiś podatek bo tak uważają za stosowne (a mają oczywiście swoich ekspertów, być może nawet lepszych niż ci po SGH czy iz FORu) a inny kraj mówi "wała" (tak Angole chcą się wykpić od podatku od transakcji finansowych)
    Panowie "eksperci", rozumiem neoliberalnego chowu, prezentując swoje "poglądy" mają na uwadze swój image w swoim kraiku a nie interes EU.

  • na100procent

    0

    a co z wyciekaniem megakasy przez specjalne strefy ekonomiczne?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX