Biznes Ludzie Pieniądze

Zniesiono bariery w imporcie gazu do Polski

Andrzej Kublik
06.12.2011 , aktualizacja: 05.12.2011 20:28
A A A Drukuj
Od wczoraj zniesiono główne bariery w imporcie gazu do Polski i wydłuża się lista firm, które chcą na własną rękę sprowadzać gaz od naszych sąsiadów.
Dodatkowe możliwości importu gazu do Polski
Gazeta Wyborcza
Dodatkowe możliwości importu gazu do Polski
W niedzielę, czyli w praktyce od wczoraj, weszła w życie nowelizacja ustawy o obowiązkowych zapasach gazu uchwalona na koniec poprzedniej kadencji Sejmu.

Nowe przepisy zniosły wymóg przechowywania przez importerów obowiązkowych zapasów gazu w magazynach na terenie kraju. Teraz w całej UE można przechowywać obowiązkowe zapasy, równe importowi przez 20 dni (za rok - przez 30 dni).

Dotychczasowe przepisy uchroniły nas przed niedoborem gazu, kiedy Gazprom w czasie konfliktów z Białorusią i Ukrainą zakręcał kurek na gazociągach na Zachód. Ale zdaniem Komisji Europejskiej nasze przepisy stanowiły barierę dla importu gazu i trzeba było je zmienić.

Sejm poszedł dalej i na wniosek rządu w ogóle zwolnił z tworzenia zapasów firmy importujące gaz na własne potrzeby, czyli zakłady chemiczne i elektrociepłownie. Skąd wezmą gaz w razie kryzysu? Nowe przepisy milczą.

Liberalizacja zasad importu gazu zbiegła się w czasie z otwarciem nowych kanałów dostaw gazu do Polski.

We wrześniu w okolicach Cieszyna uruchomiono łącznik między gazociągami w Polsce i w Czechach. Można nim sprowadzać do 0,7 mld m sześc. gazu rocznie i jest on połączony z magazynami gazu w Czechach.

Od stycznia rozbudowanym łącznikiem między gazociągami Polski i Niemiec w Lasowie koło Zgorzelca będzie można dodatkowo importować do Polski 0,5 mld m sześc. gazu rocznie, o 50 proc. więcej niż dotąd. Nasza państwowa firma Gaz-System podpisała już umowy z 27 spółkami, które chcą skorzystać z tej możliwości.

Od listopada importerzy mogą też sprowadzać gaz, korzystając z tzw. wirtualnego rewersu na gazociągu jamalskim. Dotąd tą rurą można było sprowadzać gaz tylko z Rosji. Teraz firma handlująca gazem może zamówić "wirtualny" transport gazu jamalską rurą z Niemiec do Lwówka koło Poznania lub do Włocławka. A tutaj tę "wirtualną" partię surowca importer może wymienić na gaz fizycznie dostarczony jamalską rurą z Rosji.

Na razie z wirtualnego rewersu korzysta tylko PGNiG. Nasz gazowy koncern chce w ten sposób do końca roku importować ponad 300 mln m sześc. surowca. Ale od przyszłego roku dzięki rewersowi będzie można sprowadzić do Polski dodatkowo 2,5 mld m sześc. gazu. - Umowy są w trakcie podpisywania - poinformowała nas wczoraj Małgorzata Polkowska, rzeczniczka Gaz-Systemu, który zarządza gazociągiem jamalskim.

W sumie w przyszłym roku będzie można importować do Polski dodatkowo 3,7 mld m sześc. gazu, prawie 30 proc. obecnego zużycia.

- Dostaliśmy wiele zapytań od firm zainteresowanych nowymi przepisami - powiedziała nam Agnieszka Głośniewska, rzeczniczka Urzędu Regulacji Energetyki.

Z nowych możliwości skorzystały już duże polskie firmy, które mają koncesję na import gazu.

Przed miesiącem zakłady chemiczne Police podpisały z niemieckim koncernem E.ON roczny kontrakt na dostawę ok. 40 mln m sześc. gazu przez Lasów. To zaspokoi 6-7 proc. rocznych potrzeb Polic i oszczędzi firmie do 2,5 mln zł rocznie.

W tym tygodniu Orlen ogłosił, że za pośrednictwem połączenia w Lasowie importuje ok. 90 mln m sześc. gazu (8 proc. potrzeb), kupowanego od niemieckiego RWE i działającej od roku polskiej firmy Entrade Group.

- Kończymy rozmowy z firmami, od których w przyszłym roku chcemy importować ok. 90 mln m sześc. gazu, mniej więcej 10 proc. naszego zużycia - powiedział nam rzecznik prasowy Zakładów Azotowych Puławy Grzegorz Kulik. Dodał, że chce skorzystać z rewersu na Jamale, ale w większej skali dopiero od 2013 r.

- Nie mamy sygnałów, by nasi klienci w znaczący sposób rezygnowali z zakupów od PGNiG. Zawsze staramy się, by nasza oferta była optymalna. Ale liczymy się ze skutkami liberalizacji i dlatego chcemy inwestować w elektrociepłownie gazowe - powiedziała nam rzeczniczka PGNiG Joanna Zakrzewska. Interesy koncernu wesprze też Lotos, który będzie kupować od PGNiG ponad 500 mln m sześc. gazu rocznie - jak w zeszłym tygodniu ogłosiły spółki.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos