Biznes Ludzie Pieniądze

Rząd odkłada szybką kolej na półkę

Leszek Baj
08.12.2011 , aktualizacja: 08.12.2011 08:28
A A A Drukuj
W 2020 roku mieliśmy pomknąć pociągami z prędkością nawet 350 km/godz. z Warszawy przez Łódź do Wrocławia i Poznania. Nic z tego nie będzie. Rząd odkłada plany budowy kolei dużej prędkości na czas po 2030 r. Rezygnuje na razie też z budowy centralnego portu lotniczego
Tak miała przebiegać Kolej Dużych Prędkości
Gazeta Wyborcza
Tak miała przebiegać Kolej Dużych Prędkości
"Mój rząd w trybie pilnym zakończy również prace nad studium kolei dużych prędkości, aby jeszcze w tej kadencji z fazy studium wejść w fazę realizacji" - taką deklarację złożył w exposé w 2007 r. premier Donald Tusk. Część studium została już wykonana przez hiszpańską firmę IDOM (w sumie studium ma kosztować 49 mln zł z funduszy unijnych). Ba, opracowano i wybrano nawet przebieg trasy nowej kolei. I na tym koniec. Realizacji projektu na razie nie będzie.

- Wielkie projekty wizjonerskie zostawiamy na przyszłość. Gdybyśmy byli bogatym krajem jak Niemcy czy Francja, to by było nas stać na tak drogi projekt jak KDP. Ale nie jesteśmy i mamy kryzys finansowy - mówi Sławomir Nowak, nowy minister transportu, budownictwa i gospodarki morskiej. Podkreśla, że decyzję podjął wspólnie z premierem Donaldem Tuskiem. - Odkładamy też budowę centralnego portu lotniczego - ujawnił "Gazecie" Nowak.

Budowa KDP w Polsce miała skrócić czas podróży pociągiem np. z Warszawy do Wrocławia z 5-6 godzin obecnie do 1 godz. 40 minut. Ale koszt linii "Y" łączącej Warszawę, Łódź, Poznań oraz Wrocław szacowano aż na 21 mld zł. Kolejarze nazywali budowę KDP "projektem cywilizacyjnym". Odnoga linii miała ewentualnie połączyć ze światem duży centralny port lotniczy, który miał powstać pomiędzy Warszawą i Łodzią.

Część ekspertów zadawała jednak pytania: czy takie projekty w Polsce się opłacają? Czy szybkimi pociągami jeździłoby wystarczająco dużo pasażerów? Wreszcie czy jest sens budować superszybką kolej, gdy nie mamy dobrej siatki linii kolejowych dla konwencjonalnych pociągów? Te argumenty przekonały polski rząd.

- Nie mam pewności, czy projekt kolei dużych prędkości w ogóle by się zwrócił. Jego minusem jest brak przedłużenia do Berlina czy Pragi - mówi Nowak. - Nie przekreślamy całkowicie możliwości budowy KDP w Polsce. Jeśli kiedyś znajdą się na ten projekt pieniądze, to będą go realizowali nasi następcy - dodaje.

- To bardzo dobra decyzja - mówi prof. Włodzimierz Rydzkowski, kierownik Katedry Polityki Transportowej na Uniwersytecie Gdańskim. - Hiszpanie wybudowali szybką kolej za publiczne pieniądze. Teraz kraj ma problemy ze spłatą zaciągniętych pożyczek. Nie jestem przeciw KDP, ale wejście w tak dużą inwestycję w obecnych czasach to wejście na minę - uważa Rydzkowski.

Co rząd proponuje w zamian? - Musimy skupić się na modernizacjach istniejących linii kolejowych - mówi Sławomir Nowak. - Trzeba poprawić efektywność wydawania pieniędzy unijnych na kolei, bo idzie to za wolno - dodaje. W Polsce działa około 19 tys. km linii kolejowych, z czego tylko kilka procent nadaje się do jazdy z prędkością 160 km/godz. Na wielu odcinkach są wąskie gardła, gdzie pociągi zwalniają nawet do 40 km/godz.

Sławomir Nowak obiecuje, że pod koniec kadencji rządu - w 2015 r. - pociągi na linii Trójmiasto - Warszawa - Kraków/Katowice pomkną 200-220 km/godz. (po 2014 r. PKP InterCity ma odebrać pierwsze pociągi Pendolino). Podróż z Warszawy do Poznania skróci się do 2 godz. 15 minut i poniżej 4 godzin z Warszawy do Wrocławia. - Zmodernizujemy też linię Poznań - Szczecin, w miarę szybkie połączenie będzie z Lublina do Warszawy i z Białegostoku do Warszawy - mówi Nowak.

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    13 głosów

Skomentuj:

Zaloguj się. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (18)

  • rosol4

    Oceniono 1 raz 1

    Panie ministrze a może należy zbadać celowość wydania 40 milionów zł na studium, które na zdrowy rozum nie miało sensu realizacji w najbliższym czasie
    Czyżby to był kolejny przekręt decydentów w PKP
    Dopóki nie nastąpią głębokie reformy ekonomiczne, organizacyjne i cywilizacyjne w PKP to należy zawiesić takie mrzonki o super prędkościach
    Słuszna decyzja, jeśli za tym pójdą właściwe rozdziały tychże środków, będzie to pańskim sukcesem
    Nie trzeba wykonywać kosztownych opracowań by patrząc na mapę Polski stwierdzić, które linie kolejowe wymagają modernizacji do prędkości podróżnej 140 km/h.
    Należy wzajemnie połączyć duże aglomeracje miejskie tak by obieło to większość miast 200 tys. a miastom 100 tys. stworzyć możliwość pośredniego korzystania z pociągów dużej prędkości
    Np linie kolejowe z prędkością podróżną = 130-140 km/h
    Rzeszów- Kraków- Katowice- Wrocław –Poznań -Szczecin
    Warszawa-Konin- Poznań -Kunowice
    Warszawa- Łódź
    Warszawa- Białystok z p p = 120 km/h
    Warszawa-Lublin
    Warszawa-Kielce
    Gdańsk- Bydgoszcz- Toruń- Włocławek- Łódź- Piotrków- Częstochowa- Katowice-Zebrzydowice
    Poznań- Bydgoszcz/Toruń
    Gdynia- Słupsk- Koszalin-Szczecin
    Wrocław- Wałbrzych
    Wrocław- Legnica-Zgorzelec
    Łódź- Kalisz- Wrocław
    Łódź -Opoczno CMK
    Gdynia- Gdańsk- Malbork-Warszawa z p p = 150km/h
    CMK Warszawa-Katowice/Kraków z p p = 180 km/h
    Modernizacje tych szlaków kolejowych pozwolą iz 3/4 podróżnych PKP, przemieszczać sie będzie znacznie szybciej niż własnym samochodem a przy takiej frekwencji zapewne i taniej.

  • zooom7

    0

    Bardzo madra decyzja - tym bardziej ze w Polsce najbardziej potrzebne sa polaczenia polnoc poludnie.
    Jaki ma sens budowanie KDP z Warszawy do Lodzi, gdy juz wkrotce ten dystans bedzie mozna pokonac autostrada w praktycznie tym samym czasie (a bilet na KDP Warszawa-Łódź musialby kosztowac przynajmniej 150złoty i wymaga odstania 1-2h w kolejce na dworcu centralnym). KDP nigdy sie nie zwroci - duzo taniej i efetywnniej jest modernizowac istniejace linie do predkosci 200km/h.

  • andrzej.goerst

    0

    @adaml78
    Tak. Ja policzyłem. Wyszło mi niewiele przy takich przekrętach, jakie się obserwuje teraz. Przekrętach robionych przez tych, którzy nie uczęszczali na lekcje religii.
    Policzyłem, że te inwestycje nie zwiększyłyby PKB, tylko go obniżyły poprzez koszty utrzymania.
    Jak zresztą można porównywać inwestycje w polską młodzież z inwestycją materialną w lepsze drogi dla towarzysza? Przecież to wielkości nieporównywalne.
    W drogach szybkiego ruchu wyszłoby to bardzo oszczędzając około 1000 km, czyli jedna droga po przekątnej kraju. Z drugiej strony wychowalibyśmy dziesiątki tysięcy takich agnostyków, jak Ty. To już wolę lekcje religii.

  • andrzej.goerst

    0

    @paul_winter
    Mogę Ci poradzić pewną sztuczkę. Na wszelki wypadek (bo też miałem takie przygody, jak Ty) trudniejszy tekst wpisuję na "dokument. 1", który przed każdą operacją zrzucam na dół (na "minimalizuj"). Zdarza się nierzadko, ze ratuję w ten sposób tekst i jednak mogę go "przekleić" i wysłać.

  • andrzej.goerst

    0

    I dobrze. Pasażerów, którzy za duże pieniądze potrzebują szybko przedostać się do Poznania, Warszawy, czy Wrocławia niema tak dużo, a już na pewno nie codziennie. Od tego są samoloty czarterowe. Tańsze niż ta inwestycja.

  • paul_winter

    0

    Do Gazety: zalogowałem się, napisałem sensowny komentarz, dłuższy niż tak ostatnio modny styl a la Twitter, wiadomo, to musi chwilę trwać, po czym ... po naciśnięciu przycisku wyślij wasz system logowania mnie wyrzucił, treść diabli wzięli, a na osłodę komunikacik, że muszę się zalogować, żeby dodać komentarz.

    Przykro mi, drugi raz już nie będę pisał tego samego. "Powodzenia" Gazeto. Rób tak dalej. Dorzuć tylko info, że to forum dla jednozdaniowych półanalfabetów, maks 40 znaków post, z czego obligatoryjna połowa to obelgi i "łacina".

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX