- To, co budziło takie emocje i do dziś wzbudza, także nie zawsze odpowiedzialne w sensie precyzji komentarze, to Międzynarodowy Fundusz Walutowy i ewentualny udział Polski w pożyczkach dla
MFW - mówił szef rządu w czwartek.
Premier podkreślił, że to polski rząd i NBP będą ustalały warunki przystąpienia do takiej pożyczki. - Po drugie, jeśli zdecydujemy się na tę pożyczkę, będzie ona dotyczyła tych pieniędzy, które są częścią rezerwy banku centralnego, które nie mogły być użyte do finansowania celów na przykład budżetowych - zaznaczył.
- To nie jest alternatywa, czy te pieniądze damy na żłobki, szkoły, obronę, czy przekażemy do MFW. I myślę, że większość państwa tę wiedzę już posiadło, żeby rozróżniać wśród tych histerycznych komentarzy, co ma sens, a co jest pozbawione jakiegokolwiek sensu - oświadczył Tusk.
Jak mówił, po to mamy
bank centralny, by określić, czy z jego punktu widzenia, "a więc także bezpieczeństwa rezerw, bezpieczeństwa samego banku, czy i ile tej pożyczki
Polska udzieli". Dodał, że jest w tej sprawie w permanentnym i "z wzajemną życzliwością" kontakcie z prezesem NBP.