Skomentuj:
Komentarze (20)
-
Jak spece w osobie Pawlaka i Rostowskiego ustalają przyszły wzrost gospodarczy? Aby utrzymać deficyt 35 mld zł plus rosnace wydatki ustalają, że wzrost gosp. będzie na poziomie 4% PKB, czyli robią to z dupy strony. Jak na razie to mają więcej szczęścia niż ślepy i głuchy na polu minowym.
-
Ratuj Panie nas od Pawlaków. Jeden z nich pertraktował o gaz, i obecnie jego cena jest znacznie wyższa niż w Niemczech. Ratuuuj Panie ...........
-
"Jeżeli jesteśmy na poziomie 4,5 zł za euro to generuje to bardzo dużą konkurencyjność w sprzedaży naszych towarów "
Stwierdzenie byloby prawdziwe gdybysmy mieli "polskie towary" a zwlaszcza takie ktore jak to za tzw. komuny sie mowilo "nie wymagaja wsadu dewizowego".
Kiedys rolnik oral pole polskim traktorem a Kowalski jezdzil polskim samochodem dziennik telewizyjny ogladalo sie na polskim telewizorze. Dzisiaj w Polsce sa praktycznie tylko montownie zachodnich "towarow", nie ma polskiego przemyslu nawet leki sa "zagraniczne". Wyzszy kurs "dewiz" to w efekcie wyzsze ceny wiec zubozenie polskiego spoleczenstwa, fakt jako sile robocza (niewolnicy) bedziemy konkurencyjni bo bedziemy pracowac za "miske zupy i kat do spania" -
@paseo
Za Gierka tez juz byla na 5 a moze nawet na 4 pozycji. Nie pamietam juz dokladnie co on powiedzial. No i co z tego? -
"...Według Pawlaka pozytywny efekt dla polskiej gospodarki przynosi osłabienie złotego, które "nakręca i generuje koniunkturę".
- Jeżeli jesteśmy na poziomie 4,5 zł za euro to generuje to bardzo dużą konkurencyjność w sprzedaży naszych towarów i daje duży impuls pozytywnego wzrostu ..."
Ludzie, ktorzy jak widac rozumieja dzialanie pewnych mechanizmow gospodarczych, z drugiej strony daja sie calkowicie poniesc pewnej ideologii. Na dlugo przed przyjeciem € przez Grekow niezalezni ekonomisci (jak np. prof. Hankel) przestrzegali przed wlaczeniem Grecji do strefy € z tego wlasnie powodu, ze jej niekonkurencyjna w stosunku do innych gospodarek strefy € gospodarka, nie bedzie mogla juz wykorzystywac dewaluacji drachmy jako srodka zwiekszenia konkurencji. Dzisiaj p. premier Pawlak powtarza to jasno i klarownie. Gospodarka polska nie jest w najmniejszym stopniu konkurencyjna w stosunku do gosp. D, F, Benelux, I. Ci sami ludzie chca jednak wprowadzic Polske do strefy €, chociaz widza jak to sie skonczylo dla PIIGS i chociaz dokladnie rozumieja czym to sie skonczy. Dewaluacja zlot. oznacza w rzeczywistosci obnizenie wartosci naszego majatku narodowego, obnizenie plac i emerytur, rent itd.. Nikt nie moze przeciez oczekiwac ze we wspolnym, otwartym rynku UE ceny w Polsce spadna wybiorczo i poziom zycia zostanie utrzymany. Malo prawdopodobne wydaje sie to ze Polacy tak jak Grecy beda mogli po wprowadzeniu € dostawac pozyczki tak aby utrzymac zludzenie ze poziom zycia sie nie obniza, a wrecz przeciwnie. Rzad powinien powiedziec jasno i klarownie, jezeli chcecie € to musicie liczyc sie z tym ze albo zdarzy sie cud, i Polacy beda tak wydajni jak Niemcy, albo musicie sie liczyc z corocznymi obnizkami plac, rent, zasilkow itd. aby mozna bylo polskie towary sprzedawac za granica. -
@kwicolek
zamiast kwiczec bez sensu przypomnij moze,jaka jest wymiana handlowa Polski z Niemcami i co by zrobili Niemcy ,gdyby Polska przestala od nich kupowac.
I zobacz mzoe sobie,jtora gospodarka jest juz Polska w Europie ( powiem od razu ze piata !) i ile panstw juz przegonilismy,lacznie ze Szwecja,Belgia,Holandia,Austria,Czechami,Wegrami i krajami nadbaltyckimi.
Gonimy teraz Hiszpanie,za kilka lat bedziemy na 4-j pozycji.
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX











