Biznes Ludzie Pieniądze

Bilans Streżyńskiej zdecydowanie pozytywny

Witold Tomaszewski, Telepolis.pl
23.12.2011 , aktualizacja: 23.12.2011 18:31
A A A Drukuj
Z Urzędu Komunikacji Elektronicznej odchodzi prezes Anna Streżyńska, która bardzo aktywnie zajęła się regulowanym przez siebie rynkiem. Z pewnością nie ustrzegła się jakichś błędów, ale wydaje się, że pięcioletni bilans jej kadencji jest zdecydowanie pozytywny - twierdzi Witold Tomaszewski, redaktor naczelny Telepolis.pl
Witold Tomaszewski, redaktor naczelny Telepolis.pl
Archiwum autora
Witold Tomaszewski, redaktor naczelny Telepolis.pl
Efekty jej kadencji daje się odczuć w kieszeni każdego Polaka. Spadły ceny usług, zarówno komórkowych, jak i stacjonarnych, oraz dostępu do internetu. Zwiększyła się też konkurencja na rynku, co oceniam jako największy sukces jej prezesury. To dzięki niej ceny są niższe i zwiększyły się prędkości pakietów.

Działalność pani prezes pokazała jednak, jak dużo musi się zmienić w otoczeniu prawnym urzędu telekomunikacji, aby wyposażyć go w skuteczne możliwości regulowania rynku. Do tej pory prezes Streżyńska musiała często używać okrężnych metod, aby osiągnąć swój cel.

Największa przegrana odchodzącej prezes UKE? Bez wątpienia największą było uchylenie wielomilionowych kar nałożonych przez UKE na Telekomunikację Polską.

Przed nowym prezesem UKE stoi wiele wyzwań. Przede wszystkim musi zająć się przetargiem na częstotliwości pod szybki internet LTE.

Ważna będzie też jego opiniotwórcza i doradcza rola przy nowym prawie telekomunikacyjnym, które powinno pojawić się w nadchodzącym roku.

Istotna jest też kontynuacja porozumienia z TP zawartego dwa lata temu, które jak dotąd skutkowało modernizacją miliona linii.

Teraz trzeba zająć się takimi regulacjami prawnymi, żeby firmy, a szczególnie Telekomunikacja jako największy gracz, zaczęły budować linie światłowodowe.

Kolejnym dużym wyzwaniem będzie koordynacja budowy regionalnych sieci szerokopasmowych, na co pieniądze daje Unia Europejska.

not. gaw

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy

Skomentuj:

Zaloguj się. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (1)

  • 2kbb

    0

    W latach 90 w polskiej polityce ścierały się dwa główne nurty tj. postkomunistyczna lewica mająca oparcie w dawnych służbach SB i WSI z czego skrzętnie korzystała i dlatego ta formacja polityczna mogła sobie pozwolić na nie robienie żadnych sensownych reform a zajmowaniem się tylko utrzymywaniem się u władzy. Korzystali oni na prywatyzacjach i układach z pseudo biznesmenami typu Krauze, Stokłosa, Komorowski z PSL, Mik...nik, trochę Solorz i wielu mniejszych im podobnych, ale na czoło wychodził zwykle Kulczyk który wraz z France Telekom pod koniec lat 90-tych zafundował polakom monopol przez następne co najmniej 10 lat o czym mało już ktoś dzisiaj pamięta. ( przykład 8 lat rządów nic nie robiącego Kwaśniewskiego był najlepszym przykładem z tamtych czasów ). Drugim nurtem który zaczął się dopiero wtedy rodzić byli mali przedsiębiorcy i rodzinne firmy które rozumiały potrzebę reform i konieczność modernizacji kraju. Byli oni przede wszystkim ludźmi z tradycjami przedwojennymi przekazanymi przez rodziny, poglądami zwykle prawicowymi i centroprawicowymi bo wtedy zwykły plebs postkomunistyczny nie miał wzorców, odwagi i na tyle rozumu aby porywać się na rozpoczynanie swoich biznesów.
    Ci ludzie w naturalny sposób sprzeciwiali się monopolom i układom nie do ruszenia czyli pozostałościami po dawnym systemie i popierali niedojrzały wówczas ROP z Macierewiczem, AWS, LPR itp.
    Prawdziwego rozbicia tego status quo dokonał dopiero PIS wycinając w pień WSI co nawet po tylu latach nie pozwala spokojnie spać tym cwaniakom z Kulczykiem -twórcą monopolu TPSA.
    Dla tych co może nie pamiętają już jakie stawki mieliśmy końcem lat 90-tych za połączenia w TPSA : numer międzymiastowy stacjonarny ok 1,2 zł /impuls, połączenie komórkowe ok 2,5 zł/ min bez naliczania sekundowego.
    Wtedy tak naprawdę nie dało się efektywnie prowadzić biznesu handlowego a koszty połączeń telefonicznych pochłaniały więcej niż wynajem biura i wszystkie z tym związane usługi.
    Dzisiaj Tusk skutecznie uśpił czujność Polaków ale nadchodzące lata mogą na nowo wyzwolić w nas instynkt samozachowawczy a Tusk owszem nauczył się już sporo i nie chce skończyć tak jak Jolanta Kwaśniewska reklamująca jakieś leki na przeziębienie po zejściu ze sceny. Wszystko ładnie tylko ile Polaków będą kosztować te decyzje Tuska i jak długo będziemy za nie płacić.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX