Biznes Ludzie Pieniądze

GDDKiA nie zgadza się na podwyżkę na A4. I co? I nic

Tomasz Głogowski
12.01.2012 , aktualizacja: 12.01.2012 10:47
A A A Drukuj
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad zapowiedziała, że nie zgodzi się na podwyżkę opłat na autostradzie A4 z Katowic do Krakowa. Niestety, już to przerabialiśmy i skończyło się na... wielkim śmiechu. Wygląda na to, że tym razem będzie podobnie - pisze Tomasz Głogowski

fot. Shutterstock
Stalexport Autostrada Małopolska zapowiedziała, że od marca opłata za przejazd autostradą A4 z Katowic do Krakowa wzrośnie z 16 do 18 zł. Koncesjonariusz tłumaczy, że nie ma innego wyjścia. Spada liczba samochodów ciężarowych, rosną koszty utrzymania autostrady i trzeba spłacać kredyty zaciągnięte na remont drogi. - Ceny muszą pójść w górę - przekonuje spółka, obrywająca zresztą niemiłosiernie od kierowców w internecie, gdzie określenie "złodzieje" należy do jednych z najłagodniejszych.

Tymczasem mnie bardziej od stanowiska SAM, która jak każda prywatna firma nastawiona jest na maksymalny zysk, bulwersuje karykaturalne stanowisko Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. "Gdaka" swoim starym dobrym zwyczajem ogłosiła, że nie zgodzi się na wprowadzenie podwyżek na A4, bo są one nieuzasadnione ekonomicznie. Trele morele.... To samo słyszeliśmy już w grudniu 2009 roku, gdy ceny wzrosły z 13 do 16 zł i to samo słyszymy za każdym razem, gdy Stalexport przymierza się do wzrostu cen. Generalna, wiedząc dobrze, że umowa koncesyjna jest tak skonstruowana, że nie daje jej żadnych możliwości zablokowania nowego cennika (ewentualne zablokowanie podwyżek skutkowałoby m.in. wysokim odszkodowaniem dla SAM), za każdym razem protestuje, by pokazać zbulwersowanym kierowcom, że coś w tej sprawie robi. "O, zobaczcie, bronimy was, jesteśmy po waszej stronie" - mówią urzędnicy "Gdaki". Narażają się jednak bardziej na śmieszność niż zainteresowanie.

W tym roku całe zamieszanie jest jeszcze bardziej kuriozalne, bo podwyżka dotknie też motocyklistów, którzy mieli za przejazd A4 zapłacić mniej (teraz płacą jak kierowcy aut osobowych), a zapłacą więcej. Tymczasem jeszcze niedawno urzędnicy Ministerstwa Infrastruktury, dziś Transportu, GDDKiA oraz Stalexport zapewniali ich, że ceny dla jednośladów będą niższe. Na obietnicach się skończyło.

Wygląda na to, że kierowcy są na straconej pozycji. Pozostają protesty obywatelskie (motocykliści już zapowiadają w tym roku kolejne akcje, m. in. płacenie jednogroszówkami), ale to też nie jest wyjście z sytuacji, bo zagrażają bezpieczeństwu i utrudniają życie. Jedyna nadzieja, że rząd pod naciskiem opinii publicznej i posłów, którzy solidaryzują się z kierowcami, zdecyduje się kiedyś na renegocjację umowy koncesyjnej z SAM i wprowadzi do niej bardziej korzystne dla kierowców zapisy. Ale raczej nieprędko się to stanie, bo lada dzień państwo samo zacznie pobierać opłaty za przejazd A4 (w stronę Wrocławia) i na autostradzie A1.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy

Skomentuj:

Zaloguj się. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (17)

  • arno-ger

    0

    @Gość: Nick
    ja tobie analfabeto życzę sukcesów w nauce ortografii, ciołku.

  • newyorkopen

    0

    Tia, Stalexport to bezduszna spółka. Tylko jako to ze spółkami. Na końcu są jakieś osoby fizyczne. Czyli możliwości nacisku pewnie są, bo te osoby chcą zarabiać,a zarządzający, podwyższając ceny, jeszcze bardziej pogorszy rentowność. O ile taka w ogóle jest dodatnia. Zmiana zarządu i po sprawie. Jak doprowadzić do tej zmiany to inna sprawa.

  • rosolina

    0

    @Gość: Nick
    Rzyczę - w jakim to języku?

  • Gość: Nick

    0

    Charakterystyczne jest ,że przyjazna Gazeta Wyborcza pomineła swoich KOLEGÓW z PKN ORLEN.skoro otrzymują kasę za umieszczone reklamy.Zatem niprawidłości w największej Firmie w tej części Europy to nie jesty problem./w końcu jest to najwiekszy sponsor reklamowv,kasa może zagłusić sumienie/.
    Odpowiedż jest prosta

  • Gość: Jonek

    Oceniono 2 razy 2

    "...Stalexport Autostrada Małopolska zapowiedziała, że od marca opłata za przejazd autostradą A4 z Katowic do Krakowa wzrośnie z 16 do 18 zł. Koncesjonariusz tłumaczy, że nie ma innego wyjścia. Spada liczba samochodów ciężarowych..." - dobre, dobre. Już w szkole średniej na przedmiocie "podstawy ekonomi" uczy się że aby pozyskać więcej klientów należy oferować towar/usługę jak najlepszej jakości a zarazem jak najtaniej. Stalexport działa dokładnie odwrotnie, a4 Katowice-Kraków jest fatalnej jakości a ceny rosną. Stracą kolejnych kierowców i aby pokryć straty znowu podniosą ceny. Dojdzie do tego, że autostrada pozostanie pusta ale z cena 50 zeta za kilometr.

  • Gość: Nick

    0

    Chyba czas wyjechać z kraju,wszyscy sie spodziewali ,że złodzieji z PKN ORLEN się wyrzuci.Ale nie PO i PSL doszło do wniosku ,że to są najleprze KADRY.Jest to żenujące,nawet nie macie skrupółów,traktujecie społeczeństwo jak głupców,sami na to zasłużyliśmy.
    Dlaczego ktokolwiek może nas JAKO kraj TRAKTOWAĆ POWAŻNIE jest to pytanie retoryczne.
    Może jest jeszcz coś co można poddać tej propcedurze jak PKN ORLEN.
    Rzyczę sukcesow PO i PSL.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX