Biznes Ludzie Pieniądze

Wydłużajmy wiek emerytalny powoli, ale wszystkim

Łukasz Wacławik, AGH w Krakowie
09.02.2012 , aktualizacja: 09.02.2012 17:12
A A A Drukuj
Donald Tusk w exposé zapowiedział wydłużenie wieku emerytalnego dla kobiet i mężczyzn do 67 lat. W propozycji premiera od razu pojawiły się wyłączenia: policja, wojsko czy górnicy, z czasem z założeń reformy zniknęła reforma rent rodzinnych oraz zakaz łączenia emerytur z pracą dla mających mniej niż 67 lat.

fot. Shutterstock
Proponowane zmiany, nawet z uwzględnieniem delikatnej reformy świadczeń mundurowych, są niewielkie. A całość ich konsekwencji przerzuca się po raz kolejny na grupy społeczne pozbawione przywilejów emerytalnych. Do dziś premier nie uzasadnił, dlaczego policjant może przejść na emeryturę w wieku 34 lat, w warunkach stabilnej, budżetowej pracy, a szwaczka ma pracować do 67. roku życia, w warunkach konkurencyjnych.

Premier nie zdefiniował też celu podnoszenia wieku emerytalnego tym, którzy i tak długo pracują. I trudno, analizując finanse ZUS czy KRUS, wskazać oszczędności w powyższych systemach. Zakładając, że Polacy będą żyli co roku około dwóch miesięcy dłużej, korzyści w zaproponowanej reformy wygasną znacznie wcześniej niż się rządzącym wydaje.

Opozycja, w tym koalicjant, postanowiła zmiękczyć obecny system. Od humorystycznych pomysłów skracających wiek emerytalny dla rodzących kobiet po pomysły ujednolicenia świadczeń. Cóż, 24-letnia kobieta nie myśli o emeryturze, a już na pewno nie wierzy w utrzymanie przywileju przez następne 40 lat.

Oczywiście żadna ze stron nie podaje, jak jej propozycje wpłyną na finanse ZUS i i KRUS - czyli finanse instytucji, których łączne wydatki zbliżają się do 1 mld zł dziennie.

Wydatki te z roku na rok rosną i nie ma szans, by propozycja rządu wstrzymała lawinę wydatków.

PODNOŚMY WIEK i STAŻ EMERYTALNY TYM, KTÓRZY KRÓTKO PRACUJĄ

Podnoszenie wieku emerytalnego jest oczywistością. Żyjemy dłużej, pracujmy więc dłużej. Jednak zmiany powinny być odczuwalne przede wszystkim tam, gdzie wiek emerytalny jest najkrótszy, i dotyczyć powinny wszystkich: od zwykłych pracowników po funkcjonariuszy.

Jeżeli założymy, że wiek emerytalny będziemy podnosić wszystkim, to rząd powinien zaproponować inne tempo jego podnoszenia, uzależniając je od wieku potencjalnego emeryta.

I tak: grupom społecznym mającym dziś mniej niż 55 lat w momencie przejścia na emeryturę należy podnosić wiek czy staż uprawniający o 4 (może nawet 6) miesiące rocznie, z założeniem, że ten dodatkowy czas zainteresowani przepracują na innym stanowisku. Jak to zrobić w praktyce? Policjant, żołnierz czy górnik, po przepracowaniu w warunkach szczególnych 15 czy 25 lat, będzie mógł albo pracować dalej na dotychczasowym stanowisku i dotychczasowych zasadach, albo zgłosi się do kadr i poprosi o przydział "cywilny" na brakujący czas. W pierwszym przypadku skorzysta dalej z dotychczasowych przywilejów, w drugim odłoży na emeryturę w nowym systemie. Sądzę, że 90 proc. wybierze dalszą pracę na dotychczasowych stanowiskach. W mundurówce pracownicy będą się wypalać, a potem podejmować decyzję o zmianie charakteru pracy. Podobnie górnik, po przepracowaniu 25 lat zacznie wykonywać pracę na powierzchni lub będzie pracował dalej pod ziemią. Tak powolne tempo wydłużania czasu pracy z pewnością pozwoli na dostosowanie stanowisk pracy do możliwości fizycznych pracowników.

Grupy społeczne mające ponad 55 i mniej niż 62 lata powinny mieć podnoszony wiek emerytalny o kwartał rocznie. Czyli oznaczać to będzie złagodzenie tempa podnoszenia wieku emerytalnego dla kobiet, jak również dla osób, które dziś mają większe przywileje. Dlaczego? Bo prawda jest taka, że służba zdrowia nie jest gotowa na zapewnienie nam nawet podstawowej opieki, a wolna konkurencja nie sprzyja zatrudnianiu starszych osób.

Dla osób między 66 a 68 rokiem życia wiek emerytalny powinien być podnoszony o miesiąc rocznie, spowolni to wydłużanie wieku emerytalnego dla mężczyzn i kobiet.

Osobom starszym wiek powinno się podnosić o miesiąc co 3 lata.

Jakie będą efekty finansowe? Nawet przy zachowaniu dzisiejszych, absurdalnych przywilejów emerytalnych oraz wprowadzeniu zasady, że policjantowi, wojskowemu czy górnikowi przed 62. rokiem życia nie wolno łączyć emerytury z jakąkolwiek pracą, pojawią się od razu.

Co roku na emeryturę idzie ok. 10 tys. osób wykonujących powyższe zawody. Wydłużenie wieku o rok da prawie pół miliarda oszczędności rocznie.

Osoby mające mniej niż 62 lata powinny mieć zakaz łączenia emerytury z pracą. Wiek 62 lata to możliwość przejście na emeryturę częściową. Wzorem państw skandynawskich czy Francji w systemie emerytalnym należy przewidzieć możliwość wcześniejszego kończenia pracy z założeniem, że taka emerytura na zawsze będzie niższa. Każdy pracujący, który będzie zatrudniony częściowo, powinien z takiego prawa móc skorzystać. 34-letni policjant powinien wiedzieć, że odchodząc ze służby, TRACI możliwość łączenia emerytury z pracą na wiele lat. To skutecznie zachęci go do dalszej pracy.

Polskę czeka też ograniczenie przywilejów emerytalnych. Dziś do emerytury specjalnej podatnik dopłaca sześć razy więcej niż do zwykłej, a jeśli odliczymy podatek dochodowy płacony przez emerytów, to dopłata będzie kilkadziesiąt razy większa.

Przywracając przywileje emerytalne dla policji i wojska czy górników, politycy nie dostosowali przeliczników do zmian w systemie podstawowym. Kiedyś świadczenia policyjne były dwa razy bardziej korzystne, górnicze półtora raza. Od 15 lat rok pracy w policji to ponad trzy lata pracy w cywilu, dla górnika jest to 2,25 razy bardziej korzystne.

Nie ma żadnych podstaw, by tego nie zmieniać. Jeśli politycy nie chcą górników i policjantów wrzucać do systemu powszechnego (a to rozwiązuje sprawę finansów ZUS raz na zawsze, i będzie za kilka lat konieczne), to powyższe współczynniki powinny być znacznie mniej korzystne i liczone od średniej pensji z całej kariery funkcjonariusza. Obecny system dla policji i wojska to czysta patologia, propozycja Platformy wydłużająca staż pracy wiele tu nie zmienia, jest trochę mniej absurdalna. A podejście mundurówki widać najlepiej po decyzjach jej odchodzących na emeryturę funkcjonariuszach.

Warto więc zachęcić rząd do RZECZYWISTEGO podnoszenia wieku emerytalnego i sprawiedliwego rozłożenia ciężarów na całe społeczeństwo. Dawanie prawa przejścia na emeryturę i dalszej pracy 34-latkom jest czystym idiotyzmem, za 25 lat to samo powiemy o emeryturach dla 55-latków.

Podnośmy wiek emerytalny WSZYSTKIM, ale przede wszystkim tym, którzy mają przywileje. Realny problem ubezpieczeń społecznych to grupy z przywilejami, a nie zwykli pracownicy.

Łukasz Wacławik, specjalista od ubezpieczeń społecznych, adiunkt na Wydziale Zarządzania Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie.

UWAGA!

Od czwartku trwa kolejna odsłona naszej akcji "Dłuższa praca Polaków". Będziemy pytać ekspertów, polityków, związkowców, co zrobić, aby przekonać Polki i Polaków do pracy do 67. roku życia.

Czekamy na wasze listy: dluzsza.praca@gazeta.pl

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy

Skomentuj:

Zaloguj się. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (16)

  • nieszkodliwy007

    0

    Musimy wszyscy pracować dłużej. To konieczność .

  • nieszkodliwy007

    0

    Komu by tu wydłużyć - najlepiej górnikom www.wnetrza.webzine.pl/fotele-biurowe-6/ funkcjonalnebiuro.blox.pl/tagi_b/141774/fotel-biurowy.html www.wnetrza.webzine.pl/fotele-biurowe-3/

  • nieszkodliwy007

    0

    www.wnetrza.webzine.pl/fotele-biurowe-6/ funkcjonalnebiuro.blox.pl/tagi_b/141774/fotel-biurowy.html www.wnetrza.webzine.pl/fotele-biurowe-3/

  • ewa1-23

    0

    Jak zawsze w posłusznej władzy GW brak tematu rolników! Poza tym, że płacą marne grosze do KRUS i żerują na podatnikach, to nie płacą podatków od przychodów! Ale ten temat w tubie propagandowej rządu jest nieobecny! A juz "składka zdrowotna" planowana (dopiero planowana!!!!!!) dla rolników to szczyt bezczelności i kpina z podatników! Dlaczego o tym sza? Bo wróciła komunistyczna cenzura?

  • teodor.63

    0

    Wydłużać wiek emerytalny, tak bez żadnych wyjątków. Nie możesz pracować jako policjant, zmień zawód na ochroniarza jak to czynią obecni młodzi, 40 letni, pobierają emeryturę i pracują w ochronie. Skończyć z tym ściemnianiem, że to praca szkodliwa albo niebezpieczna ! Można pracować dalej w innym zawodzie lub renta !!!

    • teodor.63

      0

      Powinno dotyczyć wszystkich, czy w rządzie, czy w sądzie, czy w szkole a nawet i rolnicy !!!

  • Gość: kaKris_45

    0

    A to dobre. Kilka lat temu wysyłano na emeryturę w wieku 50- 55 lat - a teraz na tych "wypychanych" na emeryturę mają pracować Ci tylko trochę młodsi, ale już dyskryminowani - ze względu na wiek - bo pracy coraz bardziej brak.
    To tak jest, gdy chce się jednych urządzić kosztem drugich. Nie zazdroszczę górnikom tym z dołu - ale dlaczego to samo maja Ci u góry?
    Nadmiar pracy jest tylko w sprzedaży. Wciskactwo wszechobecne. I wcale nie tak dobrze opłacane.
    Choć gdy forsy brak - płaca - jak zwykle - Ci zwykli - a władza obławia się jeszcze bardziej - bo musi się przygotować na "gorsze czasy"....
    Czy żadnego "ekonoma" w tych kolejnych rządach nie było żeby to wszystko przewidzieć wcześniej?
    Przecież są pewne prawa ekonomiczne prawidłowości popytu, potrzeb, podaży itp. i wiadomo że z pustego i Salomon nie naleje...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX