Mariusz Piotrowski: Perspektywa bankructwa Grecji w najbliższych tygodniach jest realna? Ernest Pytlarczyk, główny ekonomista
BRE Banku: - W krótkiej perspektywie na pewno nie - dojdzie do porozumienia z prywatnymi wierzycielami, którzy są już pogodzeni ze stratami rzędu 70 proc. wartości zadłużenia.
Grecja dostanie też kolejną transzę pożyczki, bo w krótkim okresie państwa strefy euro nie są w stanie inaczej pomóc Atenom. W krótkiej perspektywie będzie to czynnik, który spowoduje uspokojenie na rynkach, ale długoterminowo problemy konkurencyjności Grecji będą powracały za rok i za dwa. Powodem będą mizerne prowzrostowe skutki drastycznych cięć fiskalnych, co mogliśmy już obserwować w ubiegłym roku w całej Europie. W Grecji będziemy więc obserwowali pogłębienie spowolnienia, w efekcie nie zmniejszy się
dług publiczny, a większa dyscyplina w finansach publicznych nie przyniesie rezultatów.
Czy Grecja będzie zmuszona do opuszczenia strefy euro? Tak, Grecja opuści euro lub zostanie ze strefy wypchnięta. Możliwe też, że w strefie euro dojdzie do poważniejszych zmian, np. podziału na strefę dwóch prędkości - część północną i południową, ale ten temat powróci za minimum 2 lata.
Jak mogłoby wyglądać bankructwo Grecji? To musiałaby być bardzo precyzyjna operacja - należałoby ogłosić wakacje bankowe (czyli tymczasowo zamknąć banki) i zamrożenie dostępu do depozytów, by uniknąć runu na banki. Grecja musiałaby też i tak otrzymać jakąś pomostową pomoc przeznaczoną na wypłatę emerytur i innych bieżących świadczeń, by uniknąć takich rozruchów, jak kilka lat temu miały miejsce w Argentynie.
A czemu w takim razie Grecja powinna wrócić do drachmy? Politycy w tym kraju chcą pozostania w strefie euro... Bo tylko deprecjacja greckiej waluty daje nadzieje na zwiększenie konkurencyjności greckiej gospodarki w długim okresie i powrót na ścieżkę wzrostu. W krótkim czasie będzie to tragedia -
inflacja szybko osiągnie rekordowe poziomy, ceny gwałtowanie wzrosną, a rynki odwrócą się od Aten.
Jakie będą z tego korzyści? Grecja stanie się krajem tanim, co sprawi, że rozkwit będzie przeżywała
turystyka, a tamtejsze firmy będą mogły konkurować z tymi w innych krajach i produkować towary, których dziś produkować się nie opłaca.