Zaskakująco wysoki wzrost płac w styczniu to głównie efekt premii. Płace nie zmieniają się tak szybko w tak krótkim okresie. Natomiast dane dotyczące zatrudnienia pokazują, że pogarsza się sytuacja na rynku pracy - mówi Ernest Pytlarczyk, główny ekonomista BRE Banku.
Zgodnie z naszymi przewidywaniami przeciętne zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw wzrosło w styczniu 2012 r. o 0,9 proc. w ujęciu rocznym i tyle samo w ujęciu miesięcznym. W poprzednim miesiącu było to 2,3 proc. Skokowa zmiana rocznego tempa wzrostu zatrudnienia wynika jednak gównie z efektów statystycznych i jest odzwierciedleniem zmian w próbie przedsiębiorstw. Chodzi o to, że tym razem mniej przedsiębiorstw zostało zakwalifikowanych do badania - w obliczeniach bierze się tylko te firmy, które zatrudniają minimum dziewięciu pracowników.
Jeżeli natomiast chodzi o płace w sektorze przedsiębiorstw, które wzrosły aż o 8,1 proc., to taki skok jest wynikiem przesunięcia nieregularnej części wynagrodzeń takich jak premie. W kolejnych miesiącach dynamika płac powinna zatem powrócić do przedziału 4-5 proc. w skali rocznej.