Biznes Ludzie Pieniądze

Odrodzenie amerykańskiej motoryzacji, czyli 28 mld czystego zysku w 2011 r.

Andrzej Kublik
21.02.2012 , aktualizacja: 21.02.2012 12:05
A A A Drukuj
W zdumiewającym tempie amerykańskie koncerny motoryzacyjne wyszły na prostą - w zeszłym roku miały w sumie 28 mld dol. czystego zysku, choć dwa lata wcześniej stały na skraju plajty.
Linia montażowa GM w Wentzville
Fot. Jeff Roberson AP
Linia montażowa GM w Wentzville
"Ben Laden umarł, ale GM żyje" - cieszył się w tym miesiącu wiceprezydent USA Joe Biden podczas konwencji, rozpoczynając kampanię o reelekcję obecnego prezydenta USA. Wielkim atutem Baracka Obamy jest właśnie odrodzenie amerykańskiego przemysłu samochodowego, w którego ratowanie na początku kadencji jego administracja wpompowała około 70 mld dol. I teraz Biały Dom może się pochwalić, że to była trafna decyzja.

W zeszłym roku GM zarobił na czysto 7,6 mld dol. - ogłosił pod koniec zeszłego tygodnia ten największy amerykański koncern samochodowy. To rekord w ponad stuletniej historii tego koncernu, lepszy od dotychczasowego rekordu z 1997 r., kiedy w czasie boomu na samochody terenowe GM zarobił na czysto 6,7 mld dol. Ale wtedy Amerykanie kupowali ponad 15 mln aut rocznie, a w zeszłym roku - tylko 12,8 mln sztuk.

Na dodatek w zeszłym roku GM znowu został największym koncernem motoryzacyjnym świata, odzyskując tytuł odebrany dwa lata wcześniej przez japońską Toyotę.

Nie byłoby takich sukcesów, gdyby w 2009 r. rząd USA nie przyznał GM prawie 50 mld dol. ratunkowych kredytów. I prawie połowę tej kwoty Biały Dom już odzyskał.

Jeszcze większym sukcesem okazała się sanacja Chryslera, który w 2009 r. związał się z Fiatem, a władze USA i Kanady na wsparcie tego związku przyznały 14 mld dol.

W zeszłym roku Chrysler zarobił na czysto 183 mln dol. Kwota skromna, ale to pierwszy roczny zysk Chryslera nie tylko od czasu rozpoczęcia sanacji przez Fiata, ale w ogóle od 1997 r.

W zeszłym roku Włosi przejęli kontrolę nad Chryslerem, który spłacił 7,6 mld dol. ratunkowych pożyczek od rządów USA i Kanady, zaciągając tańsze kredyty w komercyjnych bankach. Na straty Biały Dom musiał spisać ok. 1,4 mld dol. z funduszy przyznanych na ratowanie Chryslera. Ale opłaciło się, bo koncern znowu ma zyski, od których będzie płacić podatki, a przede wszystkim zwiększa zatrudnienie.

W amerykańskich fabrykach Chryslera pracuje teraz 57,2 tys. osób, o 9,4 tys. więcej niż dwa lata temu, gdy zaczęła się sanacja firmy.

O rządową pomoc w czasie kryzysu nie musiał prosić Ford, ale ten koncern popadł w tarapaty nieco wcześniej i już w 2007 r. zastawił wszystkie swoje fabryki, a nawet znak firmowy, by dostać od banków ponad 20 mld dol. kredytów. To okazało się zbawieniem dla Forda po upadku banku Lehman Brothers we wrześniu 2008 r., kiedy banki nie chciały przyznawać koncernom samochodowym nowych kredytów bez rządowych gwarancji. Ford nie starał się o takie gwarancje i to zwiększyło jego reputację, ułatwiając także sprzedaż aut.

Ale także menedżerowie Forda w 2009 r. nie mieli wątpliwości, że ich firma też znalazłaby się w kłopotach, gdyby administracja Obamy postanowiła zlikwidować GM i Chryslera.

A teraz Ford korzysta na poprawie sytuacji swoich rodzimych rywali. Zeszły rok Ford zakończył z zyskiem netto aż 20,2 mld dol. Niemal dwie trzecie tej kwoty to księgowe zyski z rozwiązania rezerw utworzonych w 2006 r.

Ale i bez takich nadzwyczajnych zysków Ford miałby się czym pochwalić. W zeszłym roku na sprzedaży aut koncern zarobił 8,76 mld dol. - najwięcej od 1999 r.

Wszystkie amerykańskie koncerny samochodowe mają teraz korzystniejsze umowy ze związkowcami. Zmniejszyły wydatki na świadczenia emerytalne i już nie dają podwyżek wszystkim pracownikom, tylko tym, którzy zarobią na to lepszą wydajnością pracy. Za to zobowiązały się inwestować w nowe fabryki w USA. I liczą, że to się opłaci, bo już w tym roku Amerykanie mają kupić 14 mln nowych aut - niemal jak w najlepszych czasach przed kryzysem.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    10 głosów

Skomentuj:

Zaloguj się. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (43)

  • terramoda

    0

    Włosi nieźle działają, skoro przejęli kontrolę nad Chryslerem i wreszcie spłacono pożyczki w wysokości 7,6 mld dolarów. Warto było zainwestować w Chryslera, który się dźwignął i zaczął znowu płacić podatki :)) widać, że nie takie sytuacje, były już do zażegnania. Ważne, że ktoś się zainteresował sprawą.

  • kamikadzelot

    0

    Skoro z 15 do 12,8 spadła sprzedaż, to powinni ją od razu ratować, a nie czekać na opatrzność. Teraz już jest już lepiej. tendencja wzrostowa sprzedaży aut powinna się utrzymać przez długi czas. W USA sporo ludzi jeździ autami, więc nie powinno być z tym żadnego problemu.

  • aleauto

    0

    Miałem na myśli 7,6 a nie 70 :) chociaż tyle życzę oczywiście ;) wtedy już nie byłoby problemów finansowych :d

  • aleauto

    0

    Dobrze, że teraz odnotowują 70 mld dol. zysku a nie strat. GM wreszcie zaczął działać w stronę łatania finansów. Teraz tylko czekać na kolejną poprawę finansów.

  • kawalauta

    0

    Skoro jest już 28 mld. czystego zysku, nie pozostaje nic innego jak tylko się cieszyć. Motoryzacja się rozwija, więc będzie coraz więcej modeli nowych aut, w tym Fiata.

  • tajlerdarden

    Oceniono 2 razy 2

    Kryzys jest tylko na dole...
    Korporacje koszą miliardy, a w tym czasie klasa średnia zamienia się w klasę wyrobniczą.
    W tym czasie w tv straszą wojną w Iranie i plajtą Grecji, wszystko zakropione sosem ze statyn.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX