- Asseco nie zaproponowało premii do bieżącej ceny akcji Sygnity za przejęcie kontroli, dlatego wydaje mi się, że nie wszyscy akcjonariusze odpowiedzą pozytywnie na wezwanie - mówi Piotr Janik, analityk KBC Securities.
kbc
Piotr Janik, analityk KBC Securities
Wezwanie może się zakończyć sukcesem, pod warunkiem że Asseco podniesie cenę. Nie spodziewałbym się premii na poziomie 40-50 proc. powyżej obecnego kursu. Myślę, że po uwzględnieniu premii może to być 23-24 zł za akcję, jednak wszystko zależy od Asseco.
Sygnity, które kilka lat temu było w kryzysie, dzięki przeprowadzonej restrukturyzacji zaczęło wychodzić na prostą. Dlaczego Asseco nie chciało kupić Sygnity, gdy spółka była niżej wyceniania? Wtedy były inne priorytety, realizowano inne akwizycje. Poza tym myślę, że nie do końca wierzono, że restrukturyzacja Sygnity przyniesie efekt.
Działalność obu firm jest zbieżna. To aktywni gracze na rynku oprogramowania w sektorze publicznym i bankowym. Sygnity mogłoby dodatkowo wesprzeć Asseco w sektorze utilities [energetyka, ciepłownictwo, gazownictwo].
Mimo że kompetencje są zbieżne, firmy mają produkty, które mogłyby się dobrze uzupełniać. Doszłoby do wymiany know-how.
Oczywiście niektóre działy Sygnity zapewne musiałyby być odchudzone. Z punktu widzenia biznesowego takie połączenie miałoby sens.