Gazprom zwrócił się do rządu Rosji, aby zablokował plany sprzedaży gazu do Chin przez amerykański koncern ExxonMobil, który eksploatuje złoża na Sachalinie. To ostatnie złoża w Rosji, których nie obejmuje eksportowy monopol Gazpromu.
Exxon zamierzał wybudować rurociąg z Sachalina do Chin i sprzedawać tam 8 mld m sześc. gazu rocznie ze swoich złóż Sachalin-1. Byłoby to mniej niż 5 proc. obecnego eksportu Gazpromu, ale i tak rosyjski koncern gazowy chce zablokować Amerykanów. Na spotkaniu z premierem Rosji Michaiłem Fradkowem wiceprezes Gazpromu Aleksander Ananienkow zaapelował do rządu Rosji, aby wydał dyrektywę zobowiązującą Exxon do sprzedaży Gazpromowi gazu wydobywanego z Sachalin-1. Według Ananienkowa ten surowiec jest potrzebny na rosyjskim Dalekim Wschodzie, gdzie obecnie zużywa się 15 mld m sześc. gazu rocznie.
W tym roku rosyjski gigant gazowy przejął już od brytyjsko-holenderskiego Shella kontrolę nad złożami Sachalin-2, których także nie obejmował monopol Gazpromu na eksport gazu z Rosji. Surowiec z dawnych złóż Shella będzie skraplany w największych na świecie zakładach skraplania gazu i eksportowany do Japonii i Korei. Shell odstąpił kontrolę nad gigantycznymi złożami na Sachalinie, kiedy władze Rosji nie wydały zezwoleń środowiskowych, niezbędnych do ukończenia inwestycji. Rosyjskie rządowe agencje twierdziły też, że Shell spowodował wielkie straty ekologiczne i groziły koncernowi procesami o miliardy dolarów odszkodowania. Shell odrzucał te oskarżenia, a kiedy zgodził się odstąpić Gazpromowi kontrolę nad złożami, rosyjskie urzędy przestały mówić o szkodach dla przyrody.