Wikipedia w sieci pojawiła się w styczniu 2001 r., startując z trzema artykułami. Dziś ma ich kilka milionów (w polskiej wersji jest ponad 400 tys. haseł), ale plany założyciela Wikipedii Jimmy'ego Walesa wybiegają znacznie dalej - przygotowuje się on do wejścia na rynek wyszukiwarek internetowych.
Nad projektem pracuje założona przez niego Wikia, komercyjna - w odróżnieniu od Wikipedii - spółka. Pomaga innym zakładać witryny tematyczne oparte na tej samej technologii co wirtualna encyklopedia, zarabia zaś na reklamach wyświetlanych na tych stronach.
O tym, że Wikia zacznie pracę nad wyszukiwarką, Wales wspomniał już pod koniec zeszłego roku. Jednak dopiero w miniony piątek, na corocznym zjeździe programistów w Portland, ujawnił szczegóły.
Wyszukiwarka ma zadebiutować w tym roku. Wales zamierza, podobnie jak przy Wikipedii, wykorzystać wolontariuszy - i to w trojaki sposób. Po pierwsze: do prac nad rozwojem wyszukiwarki mieliby włączyć się zewnętrzni programiści (podobnie jak to ma miejsce w przypadku tzw. oprogramowania open source o otwartym i dostępnym dla każdego kodzie źródłowym). Po drugie: wyszukiwarka opierałaby się nie tylko na skomplikowanych algorytmach, które decydują o tym, w jakiej kolejności wyświetlają się wyniki wyszukiwania. Ale tu swój głos mieliby internauci, którzy filtrowaliby wyniki i oceniali ich trafność. Po trzecie: dzięki ochotnikom Wales chce też obniżyć koszty działania wyszukiwarki - m.in. w tym celu kupił aplikację Grub od spółki LookSmart. Grub to tzw. robot, który pełza po stronach internetowych i indeksuje ich zawartość - z tych baz danych korzystają potem wyszukiwarki. Grub działa jednak nietypowo - w gromadzeniu danych korzysta z mocy obliczeniowej komputerów, na których został uprzednio zainstalowany (o ile komputera nie używa jego właściciel).