Rolnictwo dla ludowca?
24.10.2007
, aktualizacja: 23.10.2007 19:36
Z obsadzeniem resortu rolnictwa Platforma Obywatelska będzie miała kłopot. Prawdopodobnie będzie chciała oddać to ministerstwo ewentualnemu koalicjantowi, czyli ludowcom. Trochę ze strachu, że działacze Platformy nie poradziliby sobie z problematyką, na której PO niezbyt się wyznaje. A trochę dlatego, że rolnictwo to naturalne pole dla PSL, które przez ostatnie dziesięciolecia obsadzało ten resort (najpierw jako Zjednoczone, a teraz jako Polskie Stronnictwo Ludowe).
Do tego panuje przekonanie, że na rolnictwie znają się tylko rolnicy, a więc szefem resortu powinien zostać ten, kto ma własne gospodarstwo lub przynajmniej z niego się wywodzi. Skoro więc trzeba się z koalicjantem podzielić resortami, to PO najchętniej odda rolnictwo.
Tymczasem, jak mówi ekonomista prof. Jerzy Wilkin, skończyły się już czasy, kiedy na fotelu ministra rolnictwa sadzano rolnika....
Tymczasem, jak mówi ekonomista prof. Jerzy Wilkin, skończyły się już czasy, kiedy na fotelu ministra rolnictwa sadzano rolnika....

pozostało 82% treści.
Artykuł zamknięty. Wykup kod i wpisz go w pole Kod dostępu.
| Usługa | Cena | Rodzaj płatności |
|---|---|---|
| Dostęp do 1 artykułu | 2,46 zł brutto (z VAT) | Wyślij SMS o treści GA na nr 7216 » Płatność online » |
| Dostęp do 3 artykułów | 4,92 zł brutto (z VAT) | Wyślij SMS o treści GA na nr 7416 » Płatność online » |
| Dostęp do 10 artykułów | 12,10 zł brutto (z VAT) | Płatność » |
Zasady udostępniania Archiwum Portalu Gazeta.pl:
Usługę świadczy Agora SA
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów










