Zmienił się rząd, a budowanie nadal z przeszkodami
Marek Wielgo
2008-01-16, ostatnia aktualizacja 2008-01-16 20:48
Dwa lata rządów PiS nie przyniosły żadnej poprawy dla inwestorów budowlanych. PO i PSL obiecują, że odczujemy ją po... 2010 r.
ZOBACZ TAKŻE
- Drogie mieszkania to wina dziennikarzy! (27-01-08, 19:48)
- Sprzedaż mieszkań tylko z certyfikatem (17-01-08, 11:05)
- Budownictwo mieszkaniowe kwitnie jak za Gierka (28-12-07, 19:36)
RAPORTY
SERWISY
Dwa lata rządów PiS nie przyniosły żadnej poprawy dla inwestorów budowlanych. PO i PSL obiecują, że odczujemy ją po... 2010 r.
Taką deklarację złożył wiceminister infrastruktury Olgierd Dziekoński na corocznej konferencji "Inwestorski tor przeszkód", której organizatorem jest tygodnik "The Warsaw Voice".
Od dziesięciu lat przedstawiciele inwestorów (m.in. firm budowlanych, deweloperskich, energetycznych, telekomunikacyjnych) przedstawiają na niej listę barier utrudniających inwestycje. Efekt? - W 2006 i 2007 r. nie zrobiono niczego, co by ułatwiło inwestowanie - oświadczył sekretarz Prezydium Konferencji Inwestorów Mieczysław Jaśkowski.
Czy pod rządami PO i PSL nastąpi przełom? Dziekoński zapowiedział, że do 2010 r. rząd przeprowadzi gruntowną reformę prawa inwestycyjnego, które obejmuje kilka ustaw (m.in. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, o ochronie środowiska, prawo budowlane, geodezyjne i energetyczne). - To nie będą zmiany rewolucyjne - zastrzegł.
A przedsiębiorcy oczekują właśnie rewolucji. - Przestańmy się łudzić, tego prawa nie da się naprawić - stwierdził przewodniczący Prezydium Konferencji Inwestorów Ryszard Kowalski. - Polska potrzebuje nowego ładu budowlanego.
Według Kowalskiego władze publiczne zbytnio ingerują w proces budowlany. Skutki tego bywają fatalne. Jaśkowski opowiadał o budowie niewielkiego bloku w Poznaniu, która stanęła w lipcu z powodu wojny... poprzedniego wojewody z prezydentem miasta. Ten pierwszy dwukrotnie uchylał pozwolenie na budowę, bo dopatrzył się niedociągnięć proceduralnych miejskiego urzędnika. Choć błędy były szybko naprawione, wojewoda pozostał nieugięty.
Kowalski zaproponował likwidację decyzji administracyjnych, czyli pozwoleń na budowę i użytkowanie. Np. wystarczyłoby zgłosić budowę. Projektant odpowiadałby (karnie, zawodowo i cywilnie) za zgodność projektu z planem zagospodarowania przestrzennego i opinią o wpływie inwestycji na środowisko (zastąpiłaby decyzję administracyjną dotyczącą oddziaływania na środowisko).
Źródło: Gazeta Wyborcza
Wyborcza.biz w Twoim iPhonie -
pobierz aplikację!
Ocena:
słabe
nic specjalnego
dobre
bardzo dobre
znakomite
0
0 głosów
Przeczytaj 8 komentarzy na Forum
Wyborcza.biz poleca
Biznes, Ludzie, Pieniądze

Azbest będzie przetwarzany i znów wykorzystywany
PRZEŚWIETLAMY REKLAMY

Pożyczka u Stefczyka: wygodne raty mogą nieco uwierać
KOBIETA SUKCESU

Ma 30 lat i zarządza majątkiem wartym 2 mld zł
SŁAWNI O FINANSACH









