Biznes Ludzie Pieniądze

A A A Poleć znajomemu     Wydrukuj     Podyskutuj na forum Wiadomości gospodarcze

Mieszkaniowy powrót do normalności?

Marek Wielgo
2008-01-17, ostatnia aktualizacja 2008-01-18 07:47

W największych aglomeracjach zacznie przybywać tańszych mieszkań, co nie znaczy, że firmy deweloperskie radykalnie obniżą ceny już budowanych


Fot. Robert Kowalewski / AG
Takie wnioski wypływają z najnowszego raportu firmy doradczej Reas. Jej prezes Kazimierz Kirejczyk przyznaje, że na rynku mieszkaniowym zapanowała niepewność.

Chcesz kupić mieszkanie lub dom? Przeszukaj nasze oferty Chcesz sprzedać mieszkanie? Dodaj ogłoszenie w naszym serwisie

Wyraźny spadek tempa sprzedaży nowych mieszkań część analityków zainterpretowała bowiem jako zapowiedź załamania rynku, a w efekcie radykalnego spadku cen mieszkań oraz bankructwa wielu deweloperów. W Reasie twierdzą jednak, że taki scenariusz jest mało prawdopodobny, a to dlatego, że nasza gospodarka wciąż szybko się rozwija (spada bezrobocie i rosną zarobki). Zdaniem Kirejczyka Polaków nie zniechęci do kupowania mieszkań niewielki wzrost oprocentowania kredytów. To, że wielu wstrzymało się z decyzją o zakupie mieszkania - zdaniem analityków z Reasa - ma podłoże psychologiczne (ludzie ci liczą na spadek cen). Ponadto z rynku zniknęli nabywcy spekulacyjni.

W Reasie mówią za to o powrocie do... normalności. Nienormalna była bowiem sytuacja, kiedy deweloper ledwie zaczął budowę mieszkań, a już wszystkie udało mu się sprzedać. Nazywało się to kupowaniem dziury w ziemi. Katarzyna Kuniewicz z Reasa ocenia, że teraz sprzedaż potrwa nawet trzy lata od wbicia pierwszej łopaty w ziemię. Już teraz do kupienia są gotowe mieszkaniach.

Kuniewicz opowiada, że najgorszą tzw. przedsprzedaż mają w tej chwili deweloperzy z Wrocławia. Pod koniec ubiegłego roku w tym mieście było 12 proc. pustostanów, czyli mieszkań już gotowych, ale nie sprzedanych. Gorzej to wygląda, jeśli chodzi o mieszkania będące w trakcie budowy. Wśród tych, które mają być oddane do użytku w pierwszym półroczu tego roku, przeszło co czwarte nie ma właściciela.

Kirejczyk uważa jednak, że deweloperzy nie obniżą już ogłoszonych cen, chyba że dyskretnie. Popularne staną się więc promocje typu: "Zapłacimy za ciebie VAT", albo "W cenie mieszkania miejsce postojowe w garażu podziemnym". Jedna z gdańskich firm zaproponowała wykończenie mieszkania. Z tym, że z tej usługi można zrezygnować. Wtedy cena do zapłacenia jest o kilkanaście procent niższa od ofertowej.

Zdaniem analityków Reasa taka huśtawka cenowa potrwa dwa lata. W tym okresie deweloperzy będą też dostosowywali swoją ofertę do potrzeb klientów. A ponieważ ci oczekują tańszych mieszkań, wzrośnie ich podaż tam, gdzie jest tania ziemia, czyli głównie na obrzeżach miast (będzie to możliwe m.in. dzięki poprawie infrastruktury). Oczywiście znajdzie to odbicie w średniej, która najpewniej zanurkuje w dół. - To jednak nie znaczy, że w śródmieściu będą tańsze mieszkania - zaznacza Kirejczyk.

Źródło: Gazeta Wyborcza

Wyborcza.biz w Twoim iPhonie -

pobierz aplikację!

Ocena:

słabe

nic specjalnego

dobre

bardzo dobre

znakomite

0

0 głosów