- Nie ma żadnego niebezpieczeństwa utraty unijnych środków z funduszy strukturalnych - zapewniała wczoraj posłów minister rozwoju regionalnego Elżbieta Bieńkowska.
Sejm wysłuchał informacji o wykorzystaniu unijnych funduszy. Ten rok jest ostatnim, w którym Polska może wykorzystać euro z unijnego budżetu 2004-06. - Do końca 2007 r. beneficjentom wypłacono 21,8 mld zł, czyli prawie 70 proc. środków z funduszy strukturalnych - mówiła Bieńkowska. Największy kłopot jest z wydawaniem pieniędzy z programu "Rybołówstwo", bo "program był wadliwie skonstruowany".
Bieńkowska zapewniła też, że wkrótce Polska zacznie wykorzystywać pieniądze z nowego budżetu Unii (2007-13), jest to grubo ponad 60 mld euro. W ciągu dwóch tygodni pierwsze pieniądze z tej transzy mają popłynąć do regionów.
Grażyna Gęsicka z PiS zarzuciła Bieńkowskiej (swojej następczyni w resorcie rozwoju), że opóźniła podpisanie tzw. kontraktów wojewódzkich, czyli umów, na podstawie których unijne euro trafiają do regionów.