Biznes Ludzie Pieniądze

Twórcy "Wiedźmina" stawiają na stare, dobre gry

Tomasz Grynkiewicz
2008-07-14, ostatnia aktualizacja 2008-07-14 20:36

CD Projekt chce zarobić na starych grach z komputerowej klasyki, które dziś trudno znaleźć na sklepowych półkach. Od września jeden z największych wydawców gier w naszej części Europy będzie je sprzedawał w serwisie Good Old Games

SERWISY
Na razie na stronie www.gog.com (to skrót od Good Old Games) wisi zaproszenie do zamkniętej wersji beta serwisu. - Ruszamy we wrześniu - mówi "Gazecie" Adam Ołdakowski, szef projektu.

W serwisie gracze będą mogli kupić i ściągnąć gry na komputery stacjonarne - ale nie najnowsze tytuły, tylko te, które czasy świetności mają już za sobą. Jak mówi Ołdakowski, na starcie spółka zaoferuje 70-100 gier. Docelowo chce zgromadzić jak największą kolekcję gier z lat 80., 90. i początku tego wieku, które dziś praktycznie można kupić jedynie na aukcji internetowej.

CD Projekt na razie podpisał umowy z dwoma wydawcami - Interplay i Codemasters. Już wiadomo, że w GOG.com będzie można kupić m.in. serię "Fallout", "Freespace 2", "Operation Flashpoint" czy "TOCA Race Driver 3". - Negocjujemy z kolejnymi wydawcami, jeszcze przed startem powinniśmy podpisać jedną, dwie umowy - mówi Ołdakowski.

Gry będzie można kupić w dwóch cenach - po 5,99 i 9,99 dol. Nie będą w żaden sposób zabezpieczane przed kopiowaniem - co oznacza, że gry będzie można zainstalować na różnych komputerach. CD Projekt zapewnia, że przystosuje gry do działania także na najnowszych komputerach (np. z systemem Windows XP i Vista). Gry będą do kupienia tylko w angielskiej wersji. CD Projekt nie ukrywa, że celuje głównie w rynki anglojęzyczne.

Czy w Good Old Games będą mogli kupować polscy fani gier? - Wystarczy karta kredytowa. W umowach z wydawcami nie mamy na razie żadnych ograniczeń licencyjnych - mówi Ołdakowski.

GOG.com nie jest pierwszym tego typu serwisem - stare hity komputerowe sprzedaje przez internet Gametap, ale spółka koncentruje się niemal wyłącznie na rynku amerykańskim. Tylko czy sentyment do gier wystarczy, by CD Projekt zarobił na klasyce gier? - Każdy, komu mówiliśmy o projekcie, od razu się do niego zapalał. Bardzo pozytywnie nasz pomysł odebrano za granicą - przekonuje Ołdakowski. I zapewnia, że spółka będzie też chciała dotrzeć do młodych graczy, którzy dziś emocjonują się wielkimi hitami na konsole jak np. "Grand Theft Auto" czy "Halo".

Źródło: Gazeta Wyborcza

Ocena:

słabe

nic specjalnego

dobre

bardzo dobre

znakomite

0

0 głosów