Biznes Ludzie Pieniądze

Zamiast na CD muzyka na znaczku

tigi, reuters
22.09.2008 , aktualizacja: 22.09.2008 20:51
A A A Drukuj
SanDisk i wytwórnie muzyczne mają nowy pomysł na sprzedaż muzyki - na karcie pamięci mniejszej od pocztowego znaczka
- To pomysł na miarę XXI wieku - mówią o projekcie "slotMusic" przedstawiciele SanDiska, największego na świecie producenta kart pamięci flash. Spółka dogadała się z najważniejszymi graczami muzycznymi: Universal Music, EMI, Sony BMG i Warnerem. Chce sprzedawać płyty artystów na produkowanych przez siebie kartach pamięci flash. Mają mieć pojemność 1 GB, co wystarczy na upakowanie ok. stu plików MP3 w stosunkowo wysokiej jakości 320 kbps.

Karty będą sprzedawane razem z przejściówką USB, która umożliwi przegranie muzyki na komputer.

SanDisk liczy na to, że slotMusic się przyjmie, bo w praktyce każdy nowy telefon ma możliwość wrzucenia do środka takiej karty, można też jej użyć w odtwarzaczu muzycznym (z wyjątkiem iPhone'ów i iPodów - komórek i odtwarzaczy firmy Apple, które do tej pory sprzedały się w ponad 150 mln sztuk). - Większość odtwarzaczy ma już miejsce na karty pamięci. A telefonów umożliwiających odsłuchiwanie muzyki i z wejściem na karty pamięci sprzedaje się rocznie 750 mln sztuk - mówi Daniel Schreiber, wiceszef SanDiska.

Szczegóły dotyczące cen i tego, jakich artystów będzie można posłuchać na kartach pamięci SanDiska, mają być ujawnione w najbliższych tygodniach. Według nieoficjalnych informacji za album trzeba będzie zapłacić ok. 15 dol. A na pierwszy rzut pójdzie 29 płyt, głównie współczesnych wykonawców jak Rihanna, Usher, czy Akon. Ale na karcie MicroSD znajdzie się też płyta Elvisa Presleya.

Na razie karty slotMusic będą sprzedawane tylko w USA (m.in. w sieci sklepów z elektroniką Best Buy i sieci Wal-Mart). SanDisk przymierza się do startu slotMusic także w Europie, ale nie wcześniej niż w przyszłym roku.

Dla koncernów fonograficznych ten eksperyment ma duże znaczenie - w ostatnich latach sprzedaż muzyki na fizycznych nośnikach (głównie na płytach CD) spada na łeb na szyję. Rośnie za to popularność muzycznych e-sklepów - najpopularniejszy w sieci sklep iTunes należący do Apple w tym roku prześcignął w tej kategorii sieć handlową Wal-Mart. Problem w tym, że w internecie schodzą głównie pojedyncze utwory za 99 centów, a nie całe albumy, na których wytwórnie mają dużo wyższe marże.

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów