Polscy emigranci na Islandii: Na święta nie wracam, to pewne
12.10.2008
, aktualizacja: 12.10.2008 21:04
Do włoskiej restauracji Caruso w centrum Reykjaviku wpada na rybkę polski konsul, ambasador USA lub Rosji. Kelnerzy i barmani, w większości Polacy, dopytują: - Co teraz będzie? Lepiej wracać czy zostać na wyspie?
- Klienci mówią, że Islandia pierwsza w kryzys wpadła i pierwsza z niego wyjdzie - pociesza się Krzysiek Machulski. W Reykjaviku jest od roku, wcześniej był barmanem w Łodzi. - Ludzie muszą coś jeść. Nawet jak będą to tylko ryby!
Tylko kurs islandzkiej korony go martwi. W 2007 jedno euro kosztowało 79 koron. Kilka dni temu - 200!
W przeliczeniu na złotówki Krzysiek zarabiał jeszcze niedawno 45 zł na godzinę....
Tylko kurs islandzkiej korony go martwi. W 2007 jedno euro kosztowało 79 koron. Kilka dni temu - 200!
W przeliczeniu na złotówki Krzysiek zarabiał jeszcze niedawno 45 zł na godzinę....

pozostało 91% treści.
Artykuł zamknięty. Wykup kod i wpisz go w pole Kod dostępu.
| Usługa | Cena | Rodzaj płatności |
|---|---|---|
| Dostęp do 1 artykułu | 2,46 zł brutto (z VAT) | Wyślij SMS o treści GA na nr 7216 » Płatność online » |
| Dostęp do 3 artykułów | 4,92 zł brutto (z VAT) | Wyślij SMS o treści GA na nr 7416 » Płatność online » |
| Dostęp do 10 artykułów | 12,10 zł brutto (z VAT) | Płatność » |
Zasady udostępniania Archiwum Portalu Gazeta.pl:
Usługę świadczy Agora SA
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów










