Biznes Ludzie Pieniądze

Analitycy: wycofywanie sprzętu IT z rynku europejskiego jest mało prawdopodobne

maz, PAP
14.10.2008 , aktualizacja: 14.10.2008 19:26
A A A Drukuj
Eksperci zajmujący się telekomunikacją i IT uważają, że projektowana zmiana dyrektywy Unii Europejskiej dot. ekologii nie zmusi producentów sprzętu elektronicznego do wycofania z rynku produktów niespełniających unijnych wymagań.
Na takie możliwe konsekwencje przyjęcia dyrektywy zwrócił uwagę we wtorek portal podał AppleInsider, zajmujący się rynkiem IT. Powodem konieczności wycofania z rynku UE sprzętu elektronicznego mógłby być brak możliwości prostego odłączenia baterii w celu jej wymiany bądź utylizacji urządzenia.

Według portalu, warunki utylizacji sprzętu elektronicznego różnią się zasadniczo od tych dotyczących akumulatorów. Podał on, że przewidywane regulacje UE mają m.in dotyczyć telefonu iPhone i odtwarzacza mp3 iPod firmy Apple, w których do wymiany baterii niezbędny jest profesjonalny serwis.

Ekspert Business Centre Club ds. informatyki, telekomunikacji i społeczeństwa informacyjnego Krzysztof Szubert powiedział we wtorek PAP, że chodzi o "Dyrektywę Ramową Unii Europejskiej w sprawie odpadów". Dotyczy ona m.in. racjonalnej gospodarki odpadami, ograniczania ich składowania oraz sprawniejszego recyklingu, co wpływa w sposób oczywisty na zmniejszenie emisji gazów cieplarnianych do atmosfery.

"Temat jest o tyle istotny, że doskonale wpisuje się w dyskusjęOdotyczącą redukcji emisji CO2, z czymOw Europie możemy mieć kłopot. Nakładane na państwa członkowskie limity są coraz ostrzejsze. Według prowadzonych badań zaniechanie składowania tego typu odpadów (jak elementy elektroniczne, akumulatory itp.) może nawet w o 20-30 proc. obniżyć wielkość tych limitów" - zaznaczył. O

Jego zdaniem to duży problem, bo z roku na rok szybko rośnie sprzedaż urządzeń elektronicznych, które zawierają akumulatory, jak wspomnianego Apple ze swoimi flagowymi produktami iPhone i iPod.

"Nie sądzę, aby w jakimś przyśpieszonym trybie producenci światowi zaczęli wycofywać z rynku europejskiego aktualne wersje urządzeń, czy też uruchamiać specjalne linie produktowe na obszar UE. Znacznie bardziej prawdopodobne jest, iż znacznie szybciej ruszą w światowych koncernach prace projektowo-badawcze nad nowymi rozwiązaniami, zarówno w zakresie wspomnianej możliwości oddzielenia akumulatorów, jak i typu samych akumulatorów - powiedział Szubert.

Zdaniem analityka IT firmy Audytel Grzegorza Bernatka, odpowiednia dyrektywa będzie dopiero głosowana, ratyfikowana i może jeszcze podlegać zmianom. "Raczej o wycofywaniu sprzętu z rynku nie będzie mowy. Do tego dochodzi vacatio legis i będziemy już mieli nowego iPhone. Według mnie sprawa dotyczy raczej przyszłości i nie będzie związana z masowym wycofywaniem sprzętu ze sklepów" - powiedział we wtorek PAP.

"W wyniku regulacji UE część kosztów związana z recyklingiem będzie przeniesiona na globalnych producentów sprzętu. Czy stracą na tym użytkownicy? Trudno powiedzieć" - podkreślił.

Bernatek zaznaczył też, że rozmiary urządzeń, które ostatnio są maksymalnie ograniczane, nieco wzrosną, by sprostać nowym wymaganiom. Ich modyfikacja będzie jednak raczej kosmetyczna. "Z drugiej strony możliwość dłuższego użytkowania urządzeń - dzięki wymianie baterii - jest dla konsumentów pomyślną wiadomością. Spora grupa osób używa także wielu baterii, żeby móc korzystać z telefonu bez konieczności dostępu do gniazdka przez dłuższy czas" -

dodał.

Product Manager Samsung Electronics Polska Adam Getka poinformował PAP, że w telefonach komórkowych udział urządzeń bez wyjmowanych baterii jest na poziomie marginalnym, zatem nie jego firma nie przewiduje konieczności wycofywania z rynku produktów. Dodał przy tym, że być może wystąpią tylko pojedyncze przypadki. "Obecnie jest to badane przez nasze biuro prawne" - zaznaczył.

Getka nie przewiduje, że Samsung albo inni producenci zaczną produkować, z powodu dyrektywy, odrębne wersje urządzeń skierowanych na rynek europejski. "W przypadku telefonów komórkowych jest już tak od dawna. Każdy kontynent ma własne wymagania i oczekiwania. Zdarza się, że identycznie wyglądające urządzenia mają różny hardware i software" - powiedział.

Analityk telekomunikacji i IT firmy IDC Magda Borowik powiedziała PAP, że dyrektywa jeszcze nie weszła w życie i nie wiadomo, kiedy to się stanie.

W zależności od planowanego czasu dostawcy mogą przyjąć różne strategie. "Jeśli termin wejścia w życie będzie krótki, prawdopodobnie będą musieli część asortymentu wycofać. Jeśli Unia da im więcej czasu, będą mogli opracować strategię stopniowej wymiany sprzętu" - zaznaczyła.

Dodała, że mało prawdopodobne wydaje się produkowanie "wersji dedykowanej" na rynek europejski z uwagi na konstrukcje zasilania. "Ochrona środowiska powinna być taka sama niezależnie od części świata, w jakiej się znajdujemy" - powiedziała.

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów