Kończący się rok będzie jeszcze długo śnił się po nocach zarządzającym funduszami emerytalnymi. Pierwszy raz w historii istnienia OFE musieli się zmierzyć z kryzysem finansowym. "Fundusze emerytalne pod kreską", "OFE dalej na minusie", "Emeryci nadal tracą" - to tylko niektóre nagłówki gazet z ostatnich miesięcy.
Dołująca od wielu miesięcy giełda musiała się odbić na ich osiągnięciach. Tylko od początku roku ceny akcji spółek notowanych na warszawskim parkiecie spadły o połowę. OFE nie miały jednak dużego wyboru. Ustawa zezwala im jeszcze na inwestycje w obligacje, ale dla nich ten rok też nie był łaskawy.
W ostatnim, czerwcowym rankingu "Gazety" najlepszym funduszem emerytalnym okazał się ING. Na podium znalazły się też Commercial Union i Generali. Pod koniec burzliwego roku warto znowu pokazać, jak zmienił się układ sił w gronie liderów i maruderów w naszym rankingu. Które z OFE trzymają dotychczasowe tempo, które zdają się tracić siły, a które nadrabiają zaległości.
Nasz ranking ma pomóc w wyborze funduszu lub jego zmianie. Osobom, które niedawno rozpoczęły pracę, przypominamy, że mają czas na wybór swojego OFE tylko do 10 stycznia. Później to ZUS przydzieli ich do losowo wybranego funduszu. Nie daj się wylosować!
Uwaga! Należy pamiętać, że nasz ranking opiera się na danych historycznych. Nie ma więc żadnych gwarancji, że forma poszczególnych funduszy utrzyma się w kolejnych latach na dotychczasowym poziomie.
Jak punktowaliśmy? 15 działających funduszy emerytalnych niezmiennie oceniamy na podstawie trzech kryteriów:
• Formy - sprawdzamy, jak sobie radzą w ostatnich 12 miesiącach na rynku finansowym, czyli obliczamy wzrost wartości jednostek rozliczeniowych. OFE podobnie jak fundusze inwestycyjne przeliczają na jednostki wszystkie wpływające do nich co miesiąc składki klientów. • Kondycji - bierzemy pod lupę stabilność formy zarządzających. Wyliczamy średnią pozycję, jaką zajmuje dany fundusz we wszystkich dotychczasowych rankingach regulatora rynku - Komisji Nadzoru Finansowego (wcześniej Komisji Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych). Takie zestawienia pojawiają się raz na pół roku. KNF ocenia w nich trzyletnie osiągnięcia inwestycyjne funduszy. • Rzeczywistych zysków - liczymy, o ile naprawdę urosła nasza emerytura w poszczególnych funduszach od początku ich istnienia, czyli od 1999 r. Zakładamy, że od 1999 r. co miesiąc na nasze konto trafiało 100 zł składki. Uwzględniamy przy tym wszystkie pobierane przez fundusze opłaty i prowizje, które pomniejszają naszą przyszłą emeryturę. Za każde z trzech kryteriów przypisywaliśmy punkty w skali od 1 do 14. Ocenę za rzeczywisty wzrost wartości składek uwzględniający prowizje i opłaty uznaliśmy za najważniejszy i dlatego liczyła się podwójnie - przyznawaliśmy za nią dwa razy więcej punktów. O miejscu w rankingu zdecydowała suma uzyskanych punktów.
Rok na minusie Zacznijmy od najnowszych osiągnięć inwestycyjnych OFE - jednego z najważniejszych kryteriów oceny służącej klientom funduszy za dobrą wróżbę. 12-miesięczne wyniki inwestycyjne podpowiadają bowiem, czego można się spodziewać w przyszłości - mówią, czy fundusz ostatnio zyskał, czy stracił nos do interesów.
Ostatnich miesięcy OFE i ich klienci nie mogą zaliczyć do udanych. Hossa na warszawskim parkiecie się skończyła, od przeszło roku kursy akcji spadają. Indeksy nad Wisłą w krótkim czasie traciły nawet kilkanaście procent. To musiało odbić się na wynikach inwestycyjnych OFE, które do 40 proc. naszych oszczędności mogą inwestować na giełdzie.
Wartość jednostek rozliczeniowych, na które przeliczane są składki klientów, spadała średnio o prawie 16 proc. Jeszcze rok temu - w grudniowej edycji naszego rankingu - tąpnięcie było mniejsze, bo 8-proc.
Giełdowe spadki najsilniej odczuł najmniejszy z funduszy - Polsat. W ostatnim roku stracił niemal 19 proc. i trzeci raz z rzędu zajął ostatnie miejsce w naszym zestawieniu uwzględniającym roczne wyniki inwestycyjne. To efekt dużego zaangażowania funduszu na giełdzie. Kiedy kursy akcji rosły, Polsat należał do liderów wśród OFE najlepiej pomnażających nasze pieniądze. Wysokie zyski skończyły się wraz z hossą na warszawskim parkiecie.
Z kryzysem finansowym źle poradziły sobie też największe fundusze - Commercial Union, ING i PZU Złota Jesień. Wszystkie po listopadzie tracą grubo ponad 16 proc.
Najlepszym nosem do inwestycji wykazali się zarządzający malutkiego funduszu Allianz. Z kont ich klientów wyparowało niespełna 14 proc. zgromadzonych środków. Dobrze na tle wszystkich funduszy wypadli też AXA, Pocztylion i Generali.
Czy dzisiejsze spadki odczują przyszli emeryci? Eksperci uspokajają: na razie nie ma się o co bać. OFE nastawione są na długoterminowe oszczędzanie, a do wypłaty emerytury sytuacja na giełdzie może się jeszcze wiele razy zmienić. Pod warunkiem oczywiście, że do emerytury mamy jeszcze szmat czasu. Gorzej mają ci, którzy odejdą na nią już wkrótce (pierwsze wypłaty OFE mają rozpocząć już za kilka dni) - utrzymujące się giełdowe spadki mogą znacząco obniżyć im świadczenia.
Stabilny jak Polsat Roczne osiągnięcia to jednak za mało, aby podjąć decyzję o zmianie czy wyborze funduszu. Niektóre po osiągnięciu dobrych wyników w jednym roku w kolejnych potrafią spocząć na laurach. Dobrze jest spojrzeć na dokonania OFE w dłuższym okresie. Tu z pomocą przychodzą nam rankingi Komisji Nadzoru Finansowego (KNF). Co pół roku prezentują one trzyletnie osiągnięcia inwestycyjne funduszy. Do 2003 r. rankingi pokazywały dwuletnie stopy zwrotu OFE na koniec każdego kwartału. Dotychczas powstało 20 takich klasyfikacji, ostatnia na koniec marca, i to z nich wyciągnęliśmy średnią.
W tej kategorii najlepiej wypadł lider ostatnich spadków - Polsat. Słabszy rok nie zachwiał jego pozycją jako najbardziej stabilnego wśród funduszy emerytalnych. Najczęściej znajdował się w zestawieniach nadzoru finansowego na wysokich miejscach.