Przywódcy partii tworzących niemiecką wielką koalicję uzgadniają szczegóły drugiego planu pobudzenia koniunktury gospodarczej. Część swego planu ujawnił także premier Wielkiej Brytanii Gordon Brown
Niemiecki pakiet jest wart 50 mld euro, z czego 30 mld ma być wydane w 2009 r., reszta w 2010.
Koalicjanci - CDU, CSU oraz SPD - zgodni są co do głównych założeń programu. Według obecnych propozycji 10 mld euro popłynąć ma na inwestycje publiczne, w tym w infrastrukturę oraz szkoły. Kolejne 10 mld przeznaczone zostanie na dopłaty do ubezpieczenia zdrowotnego, tak aby niemieckie kasy chorych nie ucierpiały niezmniejszonych z powodu kryzysu wpływach ze składek.
Bawarska Unia Chrześcijańsko-Społeczna (CSU) przeforsowała swój postulat obniżki podatków w celu pobudzenia konsumpcji. Podwyższona zostanie kwota wolna od podatku z 7664 do 8000 euro. Dzięki tej decyzji w portfelu niemieckiego podatnika pozostanie w 2009 roku średnio o 51 euro więcej.
CDU, partia kanclerz Angeli Merkel, zaproponowała dwa dni temu dodatkowy krok: fundusz w wys. 100 mld euro na poręczenia kredytów dla zagrożonych niewypłacalnością przedsiębiorstw. Akcje firm, które skorzystałyby z pomocy, byłyby jednak częściowo przejmowane przez państwo.
Nacjonalizacja nie podoba się jednak politykom SPD. Ten punkt planu mają uzgodnić politycy.
Pierwszy plan antykryzysowy przyjęty przez Niemcy w listopadzie i wart około 32 mld euro był jednak krytykowany jako niewystarczający. Według ekspertów gospodarka Niemiec może się skurczyć w 2009 roku nawet o 2-3 procent PKB.
Drugi pakiet spowoduje jednak znaczący wzrost zadłużenia budżetu federalnego.
Tymczasem brytyjski premier Gordon Brown zapowiedział w poniedziałek przekazanie 500 mln funtów, czyli 550 mln euro na walkę z wywołanym przez kryzys bezrobociem.
Pieniądze te pochodzić będą z opiewającego na łącznie 20 mld funtów pakietu wspierania gospodarki, którego utworzenie rząd ogłosił jeszcze w listopadzie.
Rząd wesprze przedsiębiorców zatrudniających nowych pracowników, pomoże młodym ludziom w uzyskiwaniu kwalifikacji zawodowych i zaoferuje pomoc osobom zakładającym własne firmy.
Przedsiębiorstwa mają otrzymywać z budżetu po 2,5 tys. funtów za zatrudnienie każdej osoby, która do tej pory pozostawała bez pracy przez co najmniej sześć miesięcy.
W ciągu trzeciego kwartału ubiegłego roku bezrobocie w Wielkiej Brytanii wzrosło do 1,864 mln osób, co stanowi 6 proc. ludności w wieku produkcyjnym.
Brytyjskie bezrobocie może objąć nawet 3 mln ludzi.